Ławrow oświadczył m.in., że Zachód zawsze był "rusofobiczny".

- Sankcje były z nami od dziesięcioleci, nigdy w historii Związku Radzieckiego ani w historii Federacji Rosyjskiej nie przeżyliśmy dnia bez sankcji - stwierdził minister.

Dodał, że wiara państw Zachodu, że najnowsza fala sankcji sprawi, że Rosja zacznie błagać o łaskę, świadczy, że Zachód nie ma pojęcia, jak postępować z Rosją.

Ławrow stwierdził, że Amerykanie i przedstawiciele innych państw zachodnich "biegają po całym świecie grożąc innym konsekwencjami, jeśli nie przyłączą się do sankcji wobec Rosji".

Czytaj więcej

Ławrow: Warszawa chce wysłać swoje wojsko do Ukrainy pod flagami NATO

Nazwał takie działanie "wstydem i hańbą dla zachodniej cywilizacji", jeśli przejawia się ona takimi działaniami.

Jeśli jednak Zachód przyzna się do "pomyłki" i "błędów" w swoich działaniach wobec Rosji, jest szansa "na pewne wznowienie stosunków w przyszłości".

Ławrow nawiązał także do kwestii broni jądrowej. Przypomniał słowa Zełenskiego, który stwierdził, że Ukraina popełniła błąd pozbawiając się arsenału jądrowego, a także wypowiedź Morawieckiego, który miał stwierdzić, że Polska z zadowoleniem przyjmie przeniesienie amerykańskiej broni jądrowej z Niemiec do Polski.

- Nigdy dotąd tak niebezpiecznie się nie bawiliśmy - powiedział Ławrow. - Powinniśmy nalegać na oświadczenia stałych członków RB ONZ (Chiny, Francja, Rosja, USA, Wielka Brytania - red.), że wojny nuklearnej nigdy być nie może. Ale aby mieć co do tego pewność, Zachód powinien zdyscyplinować ukraińskich i polskich kolegów, którzy nie dostrzegają niebezpieczeństwa w zabawie tak bardzo, bardzo ryzykownymi słowami.