Ministerstwo Spraw Wewnętrznych nieuznawanej przez społeczność międzynarodową separatystycznej Republiki Naddniestrza, położonej w granicach Mołdawii, informowało 27 kwietnia o ostrzelaniu z terytorium Ukrainy wioski Kołbasna, położonej ok. 2 km od granicy z Ukrainą.
W poniedziałek doszło do eksplozji w obrębie budynku Ministerstwa Bezpieczeństwa separatystycznej republiki. Według doniesień budynek miał zostać ostrzelany z ręcznego granatnika. W wyniku ostrzału nikt nie został ranny.
Rosyjska agencja informacyjna Interfax podawała dzień później, powołując się na informacje ze źródeł we władzach separatystycznej, nieuznawanej przez społeczność międzynarodową republiki, że poniedziałkowy ostrzał budynku Ministerstwa Bezpieczeństwa Naddniestrza był przeprowadzony przez osoby, które wjechały do Naddniestrza z terytorium Ukrainy. Po ataku trzy niezidentyfikowane osoby miały powrócić na terytorium Ukrainy.
Z kolei we wtorek nad ranem doszło do dwóch eksplozji w rejonie ośrodka radiowo-telewizyjnego, w wyniku których uszkodzone zostały dwa najwyższe maszty nadawcze, odpowiedzialne za przesyłanie sygnału rosyjskich stacji radiowych.
"Siły zbrojne nadal realizują zadania obrony Odessy i obwodu (odeskiego). Wzmocniliśmy ochronę granicy państwowej z tzw. Naddniestrzem, gdzie trwają rosyjskie prowokacje mające na celu stworzyć ośrodek zapalny w pobliżu obwodu odeskiego" - powiedział Bratczuk na nagraniu umieszczonym w serwisie Telegram.
Trwają rosyjskie prowokacje mające na celu stworzyć ośrodek zapalny w pobliżu obwodu odeskiego
Według Bratczuka w nocy z środy na czwartek obwód odeski nie został ostrzelany. 27 kwietnia nad Odessą zestrzelono rosyjskiego drona, który prowadził rozpoznanie.