Agresja Rosji spowodowała jedną z największych katastrof humanitarnych w Mariupolu. Najeźdźcy bombardują nieuzbrojonych mieszkańców i blokują napływającą pomoc humanitarną.

Andruszczenko twierdzi, że w obozach filtracyjnych niedaleko miasta Rosjanie przetrzymują do 27 tys. ludzi. Proces "filtracji" jest świadomie opóźniany, aby odwlec przenoszenie ludności wycilnej poza strefę działań wojennych.

Czytaj więcej

W zakładach Azowstal schroniła się duża grupa cywilów

W obozie filtracyjnym we wsi Bezymianoje przetrzymywanych jest kolejnych  5-7 tys. osób, „przygotowanych” do deportacji.

Wcześniej Andruszczenko poinformował, że w poniedziałek 18 kwietnia Rosjanie zamkną Mariupol - zakażą nie tylko wjazdu i wyjazdu, ale zakażą także wszelkiego poruszania się po nim, aby skontrolować pozostających w mieście mężczyzn.

Najeźdźcy starają się również zidentyfikować i wyeliminować wszystkich potencjalnych świadków okrucieństw, które popełnili na tym terenie.

Czytaj więcej

Ukraińcy odmawiają poddania się w Mariupolu. Rosja grozi likwidacją oporu

W Mariupolu pozostaje ok. 120 tys. mieszkańców.

Cywile, w tym także dzieci, byli przymusowo wywożeni na tereny DRL i ŁRL.

Mariupola, głównie zakładów Azowstal, bronią żołnierze z Pułku "Azow" i 36. Samodzielnej Brygady Piechoty Morskiej.