Rosjanie poinformowali, że otoczonym żołnierzom ukraińskim w zakładach Azovstal "zaproponowano dobrowolne złożenie broni i poddanie się w celu ratowania życia".
"Jednak kijowski reżim nacjonalistyczny, zgodnie z przechwyconym przekazem radiowym, zabronił negocjacji na temat poddania się" - przekazało Ministerstwo Obrony Rosji.
Z relacji Rosjan wynika, że wśród ostatnich obrońców miasta jest do 400 zagranicznych najemników, którzy przyłączyli się do sił ukraińskich", w tym Europejczycy i Kanadyjczycy.
Czytaj więcej
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział, że trudno mu wierzyć w wiarygodność "niektórych państw czy niektórych przywódców" po eskalacji woj...
"W przypadku dalszego oporu wszyscy oni zostaną wyeliminowani" - ogłoszono.
Gubernator wojskowy obwodu donieckiego, w którym znajduje się Mariupol, powiedział we wtorek, że w mieście mogło zginąć nawet 22 tys. osób.
Chociaż wiele osób uciekło, szacuje się, że około 100 tys. osób nadal przebywa w Mariupolu i jego najbliższej okolicy, która według doniesień znajduje się w dużej mierze pod kontrolą Rosji.
Niektóre oddziały ukraińskie są zablokowane w mieście i mimo przytłaczającej przewagi liczebnej opierają się rosyjskim atakom. Ich liczebność nie jest znana, a opór jest ograniczony do niewielkich obszarów.
Według rosyjskich mediów państwowych, większość ukraińskich obrońców znajduje się w hucie stali Azovstal, jednym z największych tego typu zakładów w Europie.
Doradca mera Mariupola Petro Andriuszczenko przekazał, że walki prowadzone są też w innych miejscach na terenie miasta.