Według dziennika "Bild", cytowanego przez rosyjską agencję TASS, Niemcy mogą wydalić nawet 100 osób.

Wcześniej  dziennik podawał, że w Niemczech może przebywać nawet 2 tys. osób działających dla rosyjskiego wywiadu.

Czytaj więcej

Belgia, Holandia, Irlandia i Czechy wyrzucają łącznie 43 rosyjskich dyplomatów

Takie oświadczenia pojawiły się po tym, jak niektóre kraje europejskie, w tym Belgia, Holandia i Irlandia, ogłosiły 29 marca, że ​​wydalają rosyjskich dyplomatów, z powodu rosyjskiej inwazji na Ukrainę. I tak 21 rosyjskich dyplomatów musi opuścić Belgię, 17 osób – Holandię, a 4 – Irlandię. Wcześniej szereg innych państw Unii Europejskiej, m.in. Litwa, Łotwa, Estonia, Bułgaria, Polska, Słowacja i Czechy również zażądały opuszczenia przez rosyjskich dyplomatów terytorium państw przyjmujących.

Czytaj więcej

Polska wydala 45 rosyjskich dyplomatów. MSZ: Agresja na Ukrainę dowodzi, że Rosja to państwo wrogie wobec Polski

Z kolei rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa powiedziała 3 kwietnia, w programie Sołowiowa na kanale Rossija-1, że wydalenia rosyjskich dyplomatów ujawniają "demonstracyjne stanowisko Zachodu", który próbuje "ukarać politycznie" Federację Rosyjską.

Zacharowa podkreśliła, że ​​niektóre kraje nawet temu nie zaprzeczały, mówiąc o politycznej przyczynie takich działań. 1 kwietnia opublikowano komentarz Zacharowej, w którym zaznaczono, że ambasady krajów wydalających rosyjskich dyplomatów zostaną objęte „nieuniknionymi środkami odwetowymi” ze strony Federacji Rosyjskiej.