– Jeden nasz wojskowy bije dziesięciu rosyjskich. Dlatego że nie rozumieją, co oni tu robią. A nasz dokładnie wie, że jego żona z dzieckiem jest gdzieś tam w Polsce albo w Wołnowasze (miasto w obwodzie donieckim, doszczętnie zniszczone przez Rosjan – red.). Dlatego ten naród ma tyle siły, nie dlatego że jest wyjątkowy, ale dlatego że mamy tragedię – mówił w niedzielę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w wywiadzie, którego zdalnie udzielił czterem niezależnym dziennikarzom rosyjskim. Jedno pytanie przekazał też redaktor naczelny „Nowej Gazety ”i pokojowy noblista Dmitrij Muratow. Zełenski mówił po rosyjsku.