- Ukraina jest spokojnym państwem i narodem, który nigdy nie miał żadnych agresywnych planów wobec Rosji. Putin chce i zawsze chciał, wiem to z rozmów, które z nim prowadziłem sprzed bardzo wielu, wielu lat, odbudować wielką Rosję. Wielkiej Rosji nie może być bez Ukrainy. Myślałem, że podejmie bardziej inteligentne działania, ale podjął takie typowo wielkorosyjskie, radzieckie - używa siły i języka, który jest straszny, nie do zaakceptowania. Kłamstwo urasta do najważniejszego argumentu - mówił Kwaśniewski. 

Czytaj więcej

USA nakładają na Rosję nowe sankcje. Biden: Putin ma większe ambicje niż Ukraina

- Największym niebezpieczeństwem dla Putina jest demokratyczna Ukraina, gdzie odbywają się uczciwe wybory, gdzie jest opozycja, cywilizowany spór polityczny. Tego Putin boi się bardziej niż sankcji i innych konsekwencji. Dla niego to było zagrożenie egzystencjalne, fundamentalne - przekonywał były prezydent.

Putin dąży do tego, żeby dotrzeć do Kijowa, aby obsadzić najważniejsze urzędy

Aleksander Kwaśniewski, były prezydent

- Mam nadzieję, że sankcje wprowadzone jednomyślnie przez Zachód skłonią go (Putina - red.) do jakiejś refleksji. Choć sprawy zaszły tak daleko, że tego nie cofniemy. Wojna jest faktem, ofiary będą faktem - dodał.

- Putin dąży do tego, żeby dotrzeć do Kijowa, aby obsadzić najważniejsze urzędy, to się stanie - stwierdził też Kwaśniewski. 

- Wojskowo Ukraińcy powinni stawiać opór i z tego co wiem ten opór stawiają, ale wygrać z armią rosyjską nie są w stanie, nawet jeśli będziemy im dostarczać więcej broni - mówił były prezydent.

- Najważniejsza jest postawa społeczeństwa ukraińskiego. Jeśli Ukraińcy będą stawiać silny opór, ta sytuacja będzie dla Rosjan trudna, dla Putina też. Mam nadzieję, że tak będzie, bo znam Ukraińców - kontynuował Kwaśniewski.