Jak informuje agencja ANSA, samolot nie został uszkodzony. Dziennikarz Sky przekazał, że do ostrzału doszło kilka minut po starcie maszyny.
Na pokładzie C-130 znajdowało się niemal stu Afgańczyków.
Państwa zachodnie mają ewakuować Afgańczyków zagrożonych represjami ze strony talibów do 31 sierpnia. Część państw już zapowiedziała, że zakończy swoje działania przed tym terminem. W czwartek prowadzoną ewakuację zakończyły m.in. Kanada, Belgia i Polska.
Czytaj więcej
Wielka Brytania i Stany Zjednoczone wydały ostrzeżenie dla wszystkich obywateli pozostających w Afganistanie, aby trzymali się z dala od lotniska w...
Agencja AP poinformowała, że od kilku dni wojskowe samoloty lądujące w Kabulu wykonują tzw. korkociągi i wystrzeliwują flary, aby uniknąć potencjalnych ataków rakietowych.
Brytyjski podsekretarz stanu ds. sił zbrojnych James Heappey uważa, że do ataku może dojść w ciągu najbliższych godzin.
Wiceminister obrony określił zagrożenie terrorystyczne dla ludzi poza lotniskiem w Kabulu jako "śmiertelne". Powiedział, że ryzyko jest "wiarygodne i nieuchronne".
Na lotnisku w Kabulu i w całym Afganistanie sytuacja jest trudna, można powiedzieć dramatyczna i pogarsza się z każdą godziną, z każdym dniem
- Nie mówilibyśmy o tym, gdybyśmy nie byli naprawdę zaniepokojeni - dodał.
W czwartek swoją misję ewakuacyjną w Afganistanie zakończyła Polska. - Na lotnisku w Kabulu i w całym Afganistanie sytuacja jest trudna, można powiedzieć dramatyczna i pogarsza się z każdą godziną, z każdym dniem. Dlatego podjęliśmy decyzję o zakończeniu akcji ewakuacyjnej. Kończymy ją dzisiaj. Jutro przylatują ostatnie transporty z Uzbekistanu. Nasi sojusznicy również kończą ją jutro lub w najbliższych dniach - mówił na konferencji prasowej premier Morawiecki.