Reklama

Bogusław Chrabota: Nie topić Sądu Najwyższego

Twierdzenie, że partyjny mechanizm w Sądzie Najwyższym działa już od dziś, jest nie tylko bałamutne, ale także niesprawiedliwe.
Bogusław Chrabota: Nie topić Sądu Najwyższego

Foto: Fotorzepa, Maciej Zienkiewicz

Tymczasem redaktor Jarosław Kurski nieco się moim zdaniem pospieszył w słowach swojego komentarza na pierwszej stronie "Gazety Wyborczej" (środa, 4.07.2018) wyrokując, że: „Od 4 lipca każdy, kogo PiS wskaże jako wroga, może zostać skazany przez sąd będący w rękach partii rządzącej. Oto stawka walki o niezależność SN”.

Po pierwsze, niezależnie od nowego prawa (obowiązuje od wtorku 3.07.2018) skład Sądu Najwyższego nie uległ zmianie. Wciąż tworzą go dotychczasowi sędziowie, którzy solidarnie podjęli uchwałę popierającą prezes Małgorzatę Gersdorf. Po wtóre Sąd Najwyższy, skutkiem ostatnich wydarzeń, stał się w jakimś sensie instytucją obywatelskiego oporu; nikt z sędziów nie kwestionuje, że Małgorzata Gersdorf pełni swoje obowiązki, a po zapowiedzianym urlopie w jej miejsce wejdzie czasowo wyznaczony przez nią na zastępcę sędzia Józef Iwulski. Co więcej, spodziewam się, że Sąd Najwyższy w takim składzie i z tym kierownictwem będzie przez najbliższe miesiące, a może i dłużej ferował wyroki dokładnie takie same jak poprzednio. Co przyniesie czas, tego nie wiemy na pewno.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama