Dla Wiosny Roberta Biedronia to przede wszystkim ludzie młodzi, o bardzo liberalnych poglądach i z dużych miast. I dlatego historia o tym, że jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci na listach Wiosny, Joanna Scheuring-Wielgus, oddała swoje psy do schroniska przy przeprowadzce jest potencjalnie bardzo dla Wiosny niebezpieczna.
Problemem była nie tylko historia, ale też reakcja posłanki. "Wraz z rodziną musieliśmy przenieść się z domu z ogrodem – gdzie psy miały idealne warunki – do mieszkania w kamienicy. W nowym mieszkaniu moje psy nie miałby przestrzeni, do której były przyzwyczajone i po prostu by się męczyły" - napisała na Facebooku w reakcji na tekst "Faktu", który zapoczątkował całą historię. Wpis później zniknął. "Fakt" napisał, że posłanka oddała psy do schroniska 3 lata temu. Później wszystko tłumaczyła alergią i przeprowadzką.