Reklama

Bogusław Chrabota: Naród mówi: odejdź

System, nad którym powoli traci władzę Kaczyński, nosi jego twarz. To on, nikt inny, jest symbolem patologii aktualnego układu i nieuniknionej porażki.
Bogusław Chrabota: Naród mówi: odejdź

Foto: Fotorzepa/ Jerzy Dudek

Nie mam pojęcia, czy legion policjantów strzegący willi Jarosława Kaczyńskiego przed tysiącami manifestującej młodzieży pilnował powietrza, czy też naczelnik, jak lubi sam o sobie słyszeć, zechciał w tym czasie być w domu. To zresztą nie ma znaczenia. Jeśli był na Żoliborzu, to te przypominające stan wojenny kordony musiały dać mu do myślenia. I nie były to refleksje radosne, raczej szekspirowskie i bardziej z „Makbeta" niż z mniej znanej „Burzy". Jeśli zaś wybrał inne miejsce, zamknął się w Alejach Ujazdowskich czy schronił na Parkowej, bez wątpienia musiał czuć się jak dezerter. Uciekinier przed gniewem ulicy, która jak nigdy dotąd brutalnie werbalizuje swój gniew i zniecierpliwienie.

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama