Reklama

Jerzy Haszczyński: Wszystkie problemy jerozolimskie

W czasach Donalda Trumpa Izrael miał sytuację luksusową.
Jerzy Haszczyński: Wszystkie problemy jerozolimskie

Foto: AFP

Uzyskał wówczas nie tylko poparcie najważniejszego mocarstwa dla wchłaniania terenów okupowanych, ale też zaprzyjaźnił się z ważnymi państwami arabskimi – od Zjednoczonych Emiratów po Maroko. Wydawało się, że Palestyńczycy znikają z głównego nurtu, mogą już liczyć tylko na przywódców w rodzaju Erdogana oraz na pięknoduchów i antysemitów w mediach społecznościowych.

Pojawienie się u waszyngtońskiego steru Joe Bidena wywołało jednak wielkie zamieszanie na Bliskim Wschodzie. Wszyscy czują, że będzie inaczej niż za Trumpa. To skłania do rozmów regionalnych przeciwników (Egipcjanie i Turcy), a nawet do zmiany tonu śmiertelnych wrogów (Saudyjczycy i Irańczycy). A jednocześnie budzi nadzieję w przegranych, wydawałoby się, Palestyńczykach. Niestety, realizacja nadziei nie może się obyć bez ofiar. Na razie są to setki rannych. Właśnie teraz, w czasie zamieszania w regionie, Izrael chciał przeprowadzić eksmisję kilku palestyńskich rodzin ze wschodniej Jerozolimy. To trudny problem prawny, czy da się tę eksmisję uzasadnić czy nie, walka w sądach trwa. Ale Arabowie uznali to za dowód na to, że inne prawa obowiązują ich, a inne Żydów.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama