Andrzej Duda miał się domagać odwołania Jacka Kurskiego z TVP w zamian za podpisanie ustawy przyznającej mediom publicznym 2 mld zł z budżetu państwa.
Największym problemem wizerunku głowy państwa była jej całkowita niesamodzielność i uzależnienie od swego macierzystego środowiska politycznego. Na dodatek w pierwszych dniach kampanii wyborczej partia popełniła poważne błędy strategiczne, w efekcie których Duda został jeszcze mocniej związany z PiS. Na inauguracyjnej kampanii występowali liderzy PiS z Jarosławem Kaczyńskim na czele i podkreślali, że reelekcja jest gwarantem realizacji programu Zjednoczonej Prawicy. To, co logiczne z punktu widzenia partii rządzącej, nie jest wcale oczywiste, biorąc pod uwagę logikę wyborów prezydenckich, w których trzeba dostać nie zwykłą większość, ale ponad połowę głosów.