Reklama

PiS razem z Widackim!

Jeśli się nie ma dobrego pomysłu na to, jak zareagować na zaskakujący fakt – najlepiej policzyć do dziesięciu i poczekać.

PiS został niemile zaskoczony wyborem Andrzeja Czumy na szefa resortu sprawiedliwości. Platformersi mieli powody do zacierania rąk – Donald Tusk postawił na kogoś spoza korporacji prawniczych, kogo nie sposób kojarzyć z postkomunistycznym salonem. Na dodatek kandydat na ministra brzmiał niemal jak Jarosław Kaczyński, na pierwszy plan wysuwając bezpieczeństwo zwykłych obywateli.

Jak na to zareagował PiS? Czy choć przez chwilę założył, że zmiana na stanowisku szefa resortu sprawiedliwości może zaowocować powrotem do haseł Zbigniewa Ziobry? Bynajmniej. Politycy PiS od razu zaczęli ironizować, że ten wybór to dowód bezradności Tuska, a Zbigniew Ziobro rzucił protekcjonalnie, że Andrzej Czuma nie ma żadnej praktyki prawniczej. Wszystko zwieńczył występ Arkadiusza Mularczyka w TVN, który w zgodnym chórze z Janem Widackim, politykiem Demokratów.pl, ubolewał, że wybrano kogoś, kto nie ma pojęcia o wymiarze sprawiedliwości.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama