Reklama

Jerzy Haszczyński o UE i głodzie w Korei Płn.

Komunistyczna Korea Północna, najbardziej bezwzględny wobec własnych obywateli i najbardziej skryty reżim na świecie, przyznaje: Tak, jest u nas tak źle, że dziesiątki tysięcy ludzi mogą umrzeć z głodu. Nie poradzimy sobie bez pomocy z zagranicy, w tym wrogiego Zachodu.

Do ponurej twierdzy Kimów zostali w związku z tym wpuszczeni eksperci z Unii Europejskiej. I mogli obejrzeć wychudzonych i chorych Koreańczyków w szpitalach, żłobkach i mieszkaniach. Co jest wyrazem wyjątkowej desperacji władz od lat blokujących wypływ informacji na temat tragicznego losu mieszkańców.

W wyniku tej krótkiej wizyty ekspertów UE zdecydowała się wziąć na swój garnuszek 650 tysięcy Koreańczyków, których dotychczasowa dieta to 400 kalorii dziennie. Pewnie niektórzy będą pytać, czy Europa powinna karmić ludzi, którzy nie mają co jeść, bo ich przywódca Kim Dzong Il wydaje masę pieniędzy na budowę bomby atomowej i wielką armię. I na dodatek zamawia dla siebie kawior i najlepsze alkohole zgodnie z zasadą: dyktator się zawsze (dobrze) wyżywi.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama