Reklama

Kampania bez głowy

Gdyby kampania wyborcza rozstrzygała się na Twitterze, sztab prezydenta Bronisława Komorowskiego nie podniósłby się już po klęsce, jaką sam sobie zgotował.
Michał Szułdrzyński

Michał Szułdrzyński

Foto: Fotorzepa

Reklama
Reklama
Reklama

Oficjalne konto głowy państwa polskiego zostało bowiem przejęte albo przez hakerów, albo sztabowców kandydata PiS. Bo wersję, że to ktoś upoważniony przez prezydenta w dobrej wierze tak mu zaszkodził, przyjąć doprawdy trudno.

Co się stało? Otóż kandydat PiS Andrzej Duda wystąpił w sobotę z referatem na temat polityki zagranicznej w Instytucie Wolności. Prochu nie wymyślił, ale przedstawił spójną wizję, opartą na celach transatlantyckich, pod którą w większości podpisać mógłby się sam Komorowski. Duda mówił o wzmocnieniu obecności NATO w Polsce, rozbudowie naszego potencjału militarnego, wzmocnieniu obrony terytorialnej itd. Ponieważ na inauguracji jego kampanii wyborczej zabrakło tematyki zagranicznej i bezpieczeństwa, Duda nadrabiał zaległości przyzwoitym wystąpieniem.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama