Reklama

Bogusław Chrabota: Rząd zastosował logikę arkusza kalkulacyjnego

Wielkich reform w podatkach nie ma. Kwestia podniesienia kwoty wolnej odłożona ad acta. Ale jest szansa na zrównoważenie budżetu w 2027 r.
Andrzej Domański i Donald Tusk

Andrzej Domański i Donald Tusk

Foto: PAP/Albert Zawada

To się musiało wydarzyć. Rząd w sprawie podatków był pod ciągłą presją. I to ze wszystkich kierunków. Zmian domagał się prezydent, opozycja, a nawet opozycja wewnętrzna z niezwykle konsekwentną Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz, która o podniesieniu kwoty wolnej gardłowała z natręctwem przypominającym Katona Starszego w sprawie Kartaginy. Zarazem ani prezydent, ani opozycja nie odpowiadają za realizację budżetu, bilans przychodów i wydatków. Dlatego tak łatwo im rzucać obietnice, domagać się zmian i  bić w duet Tusk – Domański, polityków, których odpowiedzialność za równowagę budżetową jest realna. Należy też przyjąć za pewnik, że presję na premiera wywarły sondaże, ostatnio coraz mniej przychylne dla rządów koalicji. Ale i tu trzeba dodać, że w sondażach zawsze lepiej odbijają się populistyczne hasła o potrzebie ulżenia podatnikom niż realna odpowiedzialność za to, by starczyło pieniędzy na podwyżki dla budżetówki, transfery socjalne, edukację, służbę zdrowia i obronność.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama