Reklama

Rusłan Szoszyn: Andrzej Poczobut na wolności. Jak dobro zwyciężyło zło

Dziennikarz i jeden z liderów mniejszości polskiej na Białorusi Andrzej Poczobut odzyskał wolność po pięciu latach spędzonych w kazamatach dyktatora Aleksandra Łukaszenki. Długo czekaliśmy na ten sukces polskiej dyplomacji.
Donald Tusk wita Andrzeja Poczobuta

Donald Tusk wita Andrzeja Poczobuta

Foto: X/@donaldtusk

Andrzej Poczobut we wtorek przekroczył polsko-białoruską granicę. Został uwolniony w ramach wymiany więźniów pomiędzy Polską a Białorusią. Dotychczas pozostawał najcenniejszym zakładnikiem w rękach białoruskiej dyktatury. Sprawa najwyraźniej ruszyła z miejsca dzięki zaangażowaniu Stanów Zjednoczonych i osobiście prezydenta Donalda Trumpa. Aleksander Łukaszenko na prośbę Amerykanów uwolnił w ostatnich miesiącach setki więźniów i wszystkich najważniejszych liderów opozycji demokratycznej, ale w sprawie Poczobuta pozostawał nieugięty, stawiając Polsce coraz to nowe warunki. Najwyraźniej polska dyplomacja, wspólnie ze specjalnym wysłannikiem prezydenta USA Johnem Coale'em (z którym we wtorek spotkał się w Warszawie szef MSZ Radosław Sikorski), znalazła odpowiednie argumenty, by przekonać Aleksandra Łukaszenkę.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama