Andrzej Poczobut we wtorek przekroczył polsko-białoruską granicę. Został uwolniony w ramach wymiany więźniów pomiędzy Polską a Białorusią. Dotychczas pozostawał najcenniejszym zakładnikiem w rękach białoruskiej dyktatury. Sprawa najwyraźniej ruszyła z miejsca dzięki zaangażowaniu Stanów Zjednoczonych i osobiście prezydenta Donalda Trumpa. Aleksander Łukaszenko na prośbę Amerykanów uwolnił w ostatnich miesiącach setki więźniów i wszystkich najważniejszych liderów opozycji demokratycznej, ale w sprawie Poczobuta pozostawał nieugięty, stawiając Polsce coraz to nowe warunki. Najwyraźniej polska dyplomacja, wspólnie ze specjalnym wysłannikiem prezydenta USA Johnem Coale'em (z którym we wtorek spotkał się w Warszawie szef MSZ Radosław Sikorski), znalazła odpowiednie argumenty, by przekonać Aleksandra Łukaszenkę.
Andrzej Poczobut na wolności. Aleksander Łukaszenko wreszcie się ugiął
Co więcej, szefowa nieuznawanego przez władze w Mińsku Związku Polaków na Białorusi Andżelika Borys, która od kilku lat walczyła o uwolnienie Poczobuta, przekonuje, że dziennikarz będzie mógł powrócić na Białoruś i że został ułaskawiony przez Łukaszenkę bezwarunkowo. Znajomi Poczobuta nie zdziwią się, jeżeli podejmie taką decyzję, bo wiedzą, jak mocno jest przywiązany do Grodzieńszczyzny, do swojego miasta i Niemna. Jest symbolem i inspiracją dla setek tysięcy wciąż mieszkających po drugiej stronie granicy Polaków. Całkiem zrozumiałe też będzie, jeżeli Poczobut postanowi pozostać w Polsce, biorąc pod uwagę to, jak mocno wojna Rosji z Ukrainą i nieustające represje reżimu Łukaszenki zmieniły Białoruś.
Czytaj więcej
Aleksander Łukaszenko wypuścił z więzień najważniejszych liderów opozycji demokratycznej, ale najbardziej znanego na Białorusi Polaka pozostawił za...
Każda decyzja Poczobuta będzie dobra i właściwa. Jest współczesnym bohaterem, który już ma swoje miejsce na piedestale zasłużonych dla Polski, ale też dla wciąż dążącej do wolności Białorusi. Jest człowiekiem, który łączy narody, a nie dzieli. Strażnikiem prawdy i wartości, które powinny być dla nas drogowskazem niezależnie od poglądów politycznych czy podziałów religijnych.
Aleksander Łukaszenko uwolnił Andrzeja Poczobuta. Dlaczego reżim w Mińsku zmienił zdanie?
Nie sposób też nie zauważyć, że uwolnienie Poczobuta daje kruchą, ale jednak nadzieję na zmianę polityki Mińska. Nie warto się spodziewać nagłych prodemokratycznych reform, ale faktem stało się już to, że Aleksandrowi Łukaszence zależy na ociepleniu relacji z Zachodem, w tym również z Polską. Białoruski dyktator jest brutalny i bezwzględny, nie uwalnia więźniów z pobudek humanitarnych. Ale jest politykiem doświadczonym i nie może nie widzieć tego, że Władimir Putin nie ma pomysłu na prowadzoną od ponad pięciu lat wojnę z Ukrainą.
Czytaj więcej
Dożyliśmy czasów, kiedy satrapa w centrum Europy traktuje ludzi jako towar, który wymienia na zniesienie sankcji. A to wzmacnia jego dyktaturę.
Wydłużający się konflikt, sankcje i izolacja rzutują na sytuację gospodarczą Białorusi, której zależność od wschodniego sąsiada staje się krytyczna. W tej, być może decydującej chwili dla przyszłości Białorusi, wolny świat powinien przekonać dyktatora nie tylko do uwolnienia wszystkich niewinnie skazanych ludzi, ale też zatrzymania rozpędzonego w 2020 r. walca represji. Kropla drąży skałę.