Reklama

Michał Szułdrzyński: AI w kampanii Łukasza Mejzy: innowacja czy dezinformacja?

Wprowadzając do Sejmu Łukasza Mejzę, Prawu i Sprawiedliwości znacznie trudniej będzie oburzać się na to, że przebywający w areszcie były polityk Platformy Obywatelskiej przyjął mandat europosła. WP ujawniła tajemnice kampanii posła PiS.
Poseł PiS Łukasz Mejza

Łukasz Mejza

Poseł PiS Łukasz Mejza

Foto: PAP/Radek Pietruszka

Poseł PiS Łukasz Mejza ma prawo czuć się rozczarowany. Wszyscy niby chwalą, na prawo i lewo, zastosowanie sztucznej inteligencji (AI) w różnych dziedzinach życia, a jak on się nią posłużył w kampanii, to spada na niego fala krytyki. Rzeczywiście, przedsiębiorstwa, które znajdują nowe zastosowania AI, szybko zyskują na wartości, codziennie odbywają się na całym świecie dziesiątki konferencji o zastosowaniu sztucznej inteligencji w różnych branżach – od edukacji, przez medycynę, dziennikarstwo aż po wojsko. A gdy w kampanii niezwykle innowacyjnego posła Mejzy – jak wynika z dziennikarskiego śledztwa Wirtualnej Polski – miano wykorzystywać sztuczną inteligencję do stworzenia fałszywych profili użytkowników mediów społecznościowych, wybucha od razu afera.

Pozostało jeszcze 82% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama