Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Z taką sytuacją NATO miało już do czynienia na przełomie lat 70. i 80. Związek Radziecki zaczął wtedy rozlokowywać przy granicach sojuszu wyrzutnie samobieżne wyposażone w pociski atomowe SS-20. Ich kilkusetkilometrowy zasięg umożliwiał Kremlowi przeprowadzenie ograniczonego ataku jądrowego obejmującego wyłącznie europejskich sojuszników Ameryki. Leonid Breżniew liczył, że pozwoli to na spełnienie długotrwałego marzenia ZSRR – rozbicie więzi transatlantyckiej.
Nie dysponując porównywalną jądrową bronią taktyczną w Europie, Biały Dom stanąłby przed dylematem: przyjść z pomocą staremu kontynentowi, używając balistycznych rakiet jądrowych za cenę niemal pewnej zagłady Stanów Zjednoczonych, czy też pogodzić się z przejęciem kontroli nad europejskimi krajami NATO przez Moskwę.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: