Reklama

Bogusław Chrabota: Zdziczenie. Słowa do moich byłych kolegów po prawej stronie

Dlaczego głównym zajęciem dziennikarzy nie jest komentowanie tego, co się dzieje za naszą wschodnią granicą i tegoż skutkami, tylko okładanie się pałami w związku z tragiczną śmiercią zaszczutego syna posłanki Platformy?
Bez wątpienia ziarno zła podrzucili politycy, ale zastała podchwycona przez niebywale utalentowanego

Jacek Kurski

Bez wątpienia ziarno zła podrzucili politycy, ale zastała podchwycona przez niebywale utalentowanego hejtera, jakim był i jest Jacek Kurski, ojciec pierwszej kampanii politycznego hejtu o dziadku z Wehrmachtu Donalda Tuska

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

Ledwie przedwczoraj wróciłem z Azji, gdzie po raz kolejny udowodniono mi, ze media mogą zajmować się sprawami ważnymi dla społeczeństw i dla świata. To gospodarka, bezpieczeństwo narodowe, gwarancje dla rozwoju i demokracji. Mieszkańcy Japonii czy Korei też mają obok swego złego chłopca, jak my. Tam wojna też wisi w powietrzu, spór po obu granicach Cieśniny Tajwańskiej staje się coraz bardziej gorący i coraz bardziej niebezpieczny. Polityczny hazard zmusza do powagi. Tam, nie u nas. Po powrocie do Polski od razu trafiłem na falę zdziczenia. Głównym zajęciem dziennikarzy nie jest komentowanie tego, co się dzieje za naszą wschodnią granicą i tegoż skutkami, tylko okładanie się pałami w związku z tragiczną śmiercią zaszczutego syna posłanki Platformy.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama