Stały się elementem kalkulacji, wsłuchiwania w głos elektoratów, tych swoich, twardych, i tych, które można by podebrać przeciwnikom. Czy ograniczanie dostępu do różnych dóbr tym, którzy nie chcą się szczepić, jest dla nas korzystne wyborczo czy nie? – to pytanie stawia sobie wielu liderów. Choć, nie tracę nadziei, może są też tacy, którzy wolą stracić władzę, niż narazić obywateli na śmierć lub cierpienie z powodu chorób, których nie będzie gdzie leczyć, bo szpitale się zatkają od niezaszczepionych na covid. Albo na utratę pracy z powodu totalnego lockdownu, który grozi, jeżeli niezaszczepionych pozostanie zbyt wielu.