Reklama

Trump – upadek mitu self-made mana

Dziennikarze „New York Timesa” wykonali niezwykłą pracę.

Aktualizacja: 04.10.2018 19:42 Publikacja: 03.10.2018 18:46

Trump – upadek mitu self-made mana

Foto: AFP

W wyniku trwającego wiele miesięcy śledztwa i analizy tysięcy sprawozdań finansowych powstał liczący 13 tys. słów jeden z najdłuższych artykułów w historii amerykańskiego pisma.

Wyłania się z niego zupełnie inny obraz prezydenta Stanów Zjednoczonych, niż do tej pory kreślił on przed oczami wyborców. Donald Trump mówił przecież, że „zasadniczo” sam zbudował swój majątek. I to miał być najważniejszy argument w sporze z przeciwnikami, dlaczego akurat on będzie skuteczny w „naprawianiu Ameryki”.

Ale autorzy tekstu pokazują, że ojciec obecnego prezydenta Fred Trump przekazał synowi majątek wart łącznie przeszło 400 mln dzisiejszych dolarów. Zdaniem „Forbesa” jest on dziś wart nieco ponad 3 mld dolarów. Obecny prezydent pomnożył więc to, co dostał, siedmiokrotnie, co nie jest złym wynikiem. Ale od zera nie startował.

„New York Times” stara się także wykazać, że poprzez różne przekręty fiskalne Trump, podobnie jak jego rodzeństwo, zapłacił ledwie 5 proc. podatku od darowizny zamiast przewidywanych przez amerykańskie prawo 55 proc.

Okazuje się więc, że fortuna prezydenta została zbudowana, przynajmniej częściowo, na ogrywaniu amerykańskiego państwa.

Reklama
Reklama

Donald Trump przez wiele tygodni odmawiał ustosunkowania się do pytań dziennikarzy „New York Timesa”. Gdy zaś tekst został już opublikowany, wszystkiemu zaprzeczył. To jego stała taktyka, przede wszystkim w sprawach obyczajowych.

Ale najnowsze zarzuty bolą prezydenta bardziej niż oskarżenie, że zdradził żonę Melanię choćby z gwiazdą porno Stormy Daniels. Jako jedyny od lat kandydat na prezydenta odmawiał przecież upublicznienia swoich rozliczeń z fiskusem, co stało się jeszcze bardziej podejrzane, gdy rozpoczęło się śledztwo w sprawie możliwych związków sztabu wyborczego prezydenta z Kremlem.

Ale Trump najbardziej obawia się, że kiedy już nie tylko dziennikarze, ale i niezależny sąd (urząd skarbowy już rozpoczął śledztwo) ujawni, jak zbudował swoje finansowe imperium, okaże się, że autor „The Art of the Deal” tak naprawdę wcale nie jest mistrzem sztuki negocjacji, tylko wątpliwych interesów.

Komentarze
Michał Szułdrzyński: Spotkanie Donalda Tuska z Karolem Nawrockim oznacza odwilż w polskiej polityce
Komentarze
Jacek Czaputowicz: Gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy. Bolesna lekcja dla Polski
Komentarze
Bogusław Chrabota: Popieram umowę Unii Europejskiej z Mercosurem
Komentarze
Zuzanna Dąbrowska: Osoby najbliższe? Jak najdalej
Komentarze
Hubert Salik: Afera PIP, czyli w Polsce nigdy nie ma dobrego momentu na reformy
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama