Dotychczasowy prezydent zdołał co prawda w szybkim tempie odbudować siły zbrojne, być może zapobiegając okupacji przez Rosje południowej części kraju. Udało mu się także ustabilizować finanse publiczne i nie dopuścić do bankructwa Ukrainy. W szczególności należy docenić urealnienie cen gazu, bez czego nigdy by się nie dało uzdrowić budżet państwa.
Jednak Ukraińcy wyszli na kijowski Majdan na przełomie 2013 i 2014 roku z dwóch podstawowych powodów. Po pierwsze chcieli skończyć z rządami oligarchów i powszechną korupcją a po drugie doprowadzić do integracji kraju z Unią. A tu postęp jest mizerny.