–  Wiemy już, jak reagować, i wypracowaliśmy określone podejście. Reagujemy w sferze humanitarnej, w ramach prawa międzynarodowego – powiedział Putin podczas piątkowej konferencji dla rosyjskich mediów.

Putin odniósł się również do kwestii tzw. bezpaństwowców na Łotwie i w Estonii. Status ten dotyczy części mieszkańców, którzy nie posiadają obywatelstwa tych państw. Jego wprowadzenie wiązało się z procesem przywracania niepodległości po rozpadzie ZSRR.

Czytaj więcej

Rosja nie musi uderzyć na przesmyk suwalski. Może sprawdzić NATO inaczej

„Rosja nie przygotowuje się do wojny z Europą”

Rosyjski przywódca odniósł się także do ostrzeżeń płynących z państw europejskich dotyczących zagrożenia ze strony Rosji. Stwierdził, że nie ma podstaw do rosyjskiego ataku na kraje Europy, a wypowiedzi przedstawicieli państw bałtyckich na ten temat określił jako prowokację.

– Rosja nie przygotowuje się do działań zbrojnych przeciwko Europie – powiedział Putin. Dodał, że Moskwa nie ma takich planów ani powodów do eskalacji.

Wcześniej estoński minister spraw zagranicznych Margus Tsahkna mówił, że Rosja stanowi zagrożenie nie tylko dla Ukrainy, ale również dla całej Europy. W ostatnich dniach europejskie służby i władze państw regionu publikowały kolejne ostrzeżenia dotyczące możliwych rosyjskich działań przeciwko państwom NATO. Duńskie służby wywiadowcze oceniły w czwartek, że istnieje rosnące, choć nadal niskie ryzyko ograniczonego rosyjskiego ataku na państwo Sojuszu.

Czytaj więcej

Rusłan Szoszyn: Jak Władimir Putin wykorzystuje II wojnę światową do nowej wojny. I przegrywa

Moskwa mówi o „prawach Rosjan”

Wypowiedź Putina wpisuje się w powtarzającą się narrację Kremla dotyczącą sytuacji osób rosyjskojęzycznych w państwach sąsiadujących z Rosją. Władze w Moskwie wielokrotnie przedstawiały kwestie językowe i status części mieszkańców państw bałtyckich jako problem wymagający reakcji Rosji.

Jednocześnie w rosyjskich mediach państwowych pojawiają się również ostre wypowiedzi dotyczące państw bałtyckich. 25 września jedna z rosyjskich agencji opublikowała, a następnie szybko usunęła tekst sugerujący możliwość kolejnej rosyjskiej operacji wojskowej, tym razem na Litwie.

Wypowiedzi Putina o braku planów wojny z Europą padają więc w czasie podwyższonego napięcia między Rosją a państwami wschodniej flanki NATO.