Reklama

Michał Szułdrzyński: W koalicyjnym kotle wciąż wrze

Zjednoczona Prawica wcale nie jest tak zjednoczona, jakby chciał to pokazywać obóz władzy. Dymisja prezesa PKO BP jest bowiem kolejną odsłoną koalicyjnych gier.
Zbigniew Ziobro i Ryszard Terlecki

Zbigniew Ziobro i Ryszard Terlecki

Foto: PAP/Bartłomiej Zborowski

Choć przez ostatnie dwa tygodnie wewnętrzne spory w koalicji zeszły na dalszy plan, głównie z powodu rozdźwięków po stronie opozycji, dymisja Zbigniewa Jagiełły ze stanowiska prezesa PKO BP znów wyciąga na światło dzienne potężne napięcia w Zjednoczonej Prawicy. Odkładając na bok cały jego dorobek biznesowy, Jagiełło był prawą ręką Mateusza Morawieckiego, a na jego odwołanie od dłuższego czasu naciskać miał obóz Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry. Dlaczego? Bo ministra sprawiedliwości niepokoiło, że zarówno w przypadku Krajowego Planu Odbudowy, jak i Nowego Ładu jedną z ważniejszych ról związanych z dystrybucją środków odgrywać miał Polski Fundusz Rozwoju (PFR), kierowany przez Pawła Borysa, który obok Jagiełły uchodzi za najbliższego człowieka premiera. Oba projekty mogłyby więc wzmocnić wpływy szefa rządu.

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama