Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Nie mamy pewności czy Anatol Kotau, niegdyś związany z białoruskim reżimem, a po ucieczce z Białorusi z organizacjami przeciwników Łukaszenki, został porwany, czy powrócił na łono białoruskich służb? Zbyt dużo w sprawie jego zniknięcia, co opisali Izabela Kacprzak i Rusłan Szoszyn jest znaków zapytania. Warto jednak potraktować ten przypadek jako ilustrację pewnego stanu, który od kilku lat obserwujemy w Polsce.
Fakty są takie, że w Polsce przebywa teraz ok. 2 mln cudzoziemców, głównie rosyjskojęzycznych - najwięcej ok. 1,5 mln Ukraińców, ale drugą grupę stanowią Białorusini – legalnie przebywa ich ok. 140 tys. Urząd do Spraw Cudzoziemców najczęściej rozpatruje pozytywnie wnioski o ochronę właśnie od uchodźców zza Bugu. Nie ma szans, aby każda taka osoba została solidnie prześwietlona przez polskie służby. Polska stała się azylem dla przeciwnikiem Łukaszenki, a jednocześnie teatrem działań tamtejszych służb. Nie traćmy też z oczu faktu, że Mińsk jest politycznie podporządkowany Moskwie.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: