Reklama

Marek Kozubal: Polska jest teatrem działań dla białoruskich służb

Polska jest państwem frontowym dla służb rosyjskich i białoruskich. Prowadzą one agresywne działania, głównie przeciwko uchodźcom politycznym.
Marek Kozubal: Polska jest teatrem działań dla białoruskich służb

Foto: REUTERS/Turar Kazangapov

Nie mamy pewności czy Anatol Kotau, niegdyś związany z białoruskim reżimem, a po ucieczce z Białorusi z organizacjami przeciwników Łukaszenki, został porwany, czy powrócił na łono białoruskich służb? Zbyt dużo w sprawie jego zniknięcia, co opisali Izabela Kacprzak i Rusłan Szoszyn jest znaków zapytania. Warto jednak potraktować ten przypadek jako ilustrację pewnego stanu, który od kilku lat obserwujemy w Polsce.

Fakty są takie, że w Polsce przebywa teraz ok. 2 mln cudzoziemców, głównie rosyjskojęzycznych - najwięcej ok. 1,5 mln Ukraińców, ale drugą grupę stanowią Białorusini – legalnie przebywa ich ok. 140 tys. Urząd do Spraw Cudzoziemców najczęściej rozpatruje pozytywnie wnioski o ochronę właśnie od uchodźców zza Bugu. Nie ma szans, aby każda taka osoba została solidnie prześwietlona przez polskie służby. Polska stała się azylem dla przeciwnikiem Łukaszenki, a jednocześnie teatrem działań tamtejszych służb. Nie traćmy też z oczu faktu, że Mińsk jest politycznie podporządkowany Moskwie. 

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama