Zatrzymanie przez policję Elżbiety Podleśnej (wbrew wcześniejszym doniesieniom nie została aresztowana) i tryumfalny internetowy wpis Joachima Brudzińskiego w tej sprawie to poważny polityczny błąd. Po pierwsze, Podleśna to znana działaczka opozycyjna, wszelkie podjęte wobec niej kroki – szczególnie przewiezienie do Płocka, kilkugodzinne przesłuchanie i wypuszczenie – mają znamiona politycznej szykany. Zastosowana przez państwo wobec niej siła była bezsensowna, a w dodatku nieproporcjonalnie duża wobec ewentualnej kary.