Po raz pierwszy w tym Sejmie znajdzie się duża reprezentacja Akcji Wyborczej Polaków na Litwie. Stało się to dzięki przekroczeniu przez nią pięcioprocentowego progu, który na Litwie obowiązuje także organizacje mniejszości narodowych, co samo w sobie mówi wiele o nastawieniu większości.
Polska partia po raz pierwszy ma szansę stać się poważnym graczem politycznym, atrakcyjnym kandydatem na koalicjanta. Może znajdzie się w rządzie, nie z symbolicznym wiceministrem, jak się już zdarzało, ale z paroma ministrami. Byłoby to dobre dla Polaków, bo próba rozwiązania ich problemów: oświatowych czy tych związanych z pisownią nazwisk i nazw, stałaby się warunkiem istnienia koalicji.