O przesiąku informował prezydent Wrocławia, Jacek Sutryk, który udał się na miejsce, w którym stwierdzono nieszczelność wału oraz Urząd Miasta Wrocławia. Do przecieku doszło w rejonie oczyszczalni ścieków na wałach, które znajdują się nad Bystrzycą, dopływem Odry.

Reklama
Reklama

Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk: Obserwujemy wały, interweniujemy

- Za mną jest Bystrzyca. Ona w pewnym momencie zaczęła przeciekać. Zostały zadysponowane natychmiast oddziały WOT, którym bardzo dziękuje za to, że są z nami, że pomagają, zawsze możemy na nich liczyć. Dziękuję mieszkańcom za czujność, za zwrócenie uwagi i aktywność - mówił w nocnym nagraniu umieszczonym na swoim profilu na Facebooku Jacek Sutryk.

Czytaj więcej

Unia Europejska pomoże powodzianom. 10 mld euro z Funduszu Spójności

- Stany na wodach się stabilizują, na Bystrzycy, na Widawie, na Ślęzie, na Oławie i wreszcie na odrze. Zgodnie z prognozami IMGW będą spadać, to dobra informacja – podkreślił prezydent Wrocławia.

- Teraz obserwujemy wały tych wszystkich rzek, sprawdzamy czy nie przeciekają. Jak przeciekają - to nie panikujemy, informujemy się, interweniujemy. Tak będziemy robić do samego końca – zapewnił Sutryk. 

Prezydent Wrocławia apelował też, by nie chodzić po wałach, bo to sprawia, że one jeszcze bardziej pracują".

Z kolei Urząd Miasta Wrocławia informował o „wielkiej determinacji i pracy mieszkańców” Wrocławia, którzy „pracowali na namokniętym wale, w trudno dostępnym terenie”.

Urząd informuje o pomocy 300 żołnierzy WOT, którzy układali na wale worki z piaskiem.

Wcześniej Urząd Miasta informował, że w nocy dojdzie do zwiększonych zrzutów wody ze zbiornika w Mietkowie – od godziny 22 ze zbiornika miało być zrzucane 70 m3 wody na sekundę. Większy zrzut wody z tego zbiornika oznacza podnoszenie się poziomu Bystrzycy.

Urząd zaznaczał jednak, że zrzut nadal będzie na niższym poziomie niż w poprzednich dniach, gdy z Mietkowa zrzucano ponad 100 m3 wody na sekundę.

Powódź w Polsce: Przez Wrocław przechodzi fala powodziowa

Od czwartku przez Odrę we Wrocławiu przechodzi fala kulminacyjna. Fala została spłaszczona przez przyjęcie dużej ilości wody przez zbiornik w Raciborzu Dolnym, ale działania te sprawiły jednocześnie, że doszło do jej „wydłużenia”, co oznacza, że przez Wrocław przechodzić będzie ona przez kilka dni, co z kolei oznacza, że wały będą dłużej wystawione na podwyższony poziom wody w rzekach.

Potencjał powodziowy rzek w Polsce

Potencjał powodziowy rzek w Polsce

Foto: PAP

W czasie piątkowego posiedzenia sztabu kryzysowego we Wrocławiu dyrektor IMGW, prof. dr hab. Robert Czerniawski mówił, że "we Wrocławiu obserwowany jest ok. 10-centymetrowy spadek" poziomu Odry - i że widać już tendencje spadkową.

Natomiast prezes Wód Polskich, Joanna Kopczyńska potwierdziła informację podawaną wcześniej przez władze Wrocławia, że konieczne było zwiększenie odpływu ze zbiornika Mietków „aby go opróżnić”. - Nie opróżnić w całości, ale zacząć powoli go opróżniać - zaznaczyła. - Wszystkie cztery poldery na terenie Wrocławia pracują, nie ma żadnych problemów – dodała.

Powódź w Polsce. Wrocław: Co z wodą pitną?

Jacek Sutryk mówił w czasie sztabu, że "krytyczna sprawa to jakość wody". - W związku z tym, że wypełnia się polder Oława, gdzie mamy zakład produkcji wody. W tej chwili trwa minisztab MPWiK, ok. 10-10:30 będziemy mieli informacje, czy uda się utrzymać wszystkie parametry wody w kontekście jej spożywania. Jeśli nie – uruchamiamy plan awaryjny – poinformował.

Rano Jacek Sutryk podał, że poziom Odry na wodowskazie w Trestnie wynosi obecnie 632 cm. Bystrzyca ma 343 cm, Oława – 327 cm, Ślęza – 340 cm, a Widawa – 139 cm. Tylko ta ostatnia rzeka nie przekracza stanu alarmowego.