Jak mówił na początku premier Tusk, wczorajsze meldunki mówią o wciąż realnych zagrożeniach i „dramatach widocznych gołym okiem”. Szef rządu powiedział, że bardzo zależy mu na "możliwie wiarygodnej precyzyjnej informacji o sytuacji na zbiorniku raciborskim", w związku z informacjami o awarii hydrologicznej. - Jeśli sytuacja jest przesadzona, chciałbym, żebyśmy to wyraźnie usłyszeli – mówił premier.
- Jeśli chodzi o bezpośrednie zagrożenie dla Wrocławia, to prezydent (Jacek) Sutryk też na pewno już odnotował pewne kontrowersje, wydaje się, że bardzo pilną rzeczą jest szczególnie na kilka godzin przed falą, która tutaj przyjdzie, żebyśmy jednak mieli możliwie uspójnione komunikaty – powiedział Donald Tusk.
Tusk zwrócił uwagę, że są sprzeczne komunikaty ze strony meteorologów i hydrologów, jeśli chodzi o bezpośrednie zagrożenie dla Wrocławia.
Czytaj więcej
Olbrzymia praca i służb z wykorzystaniem śmigłowców, ale i wielkie zaangażowanie mieszkańców, władz samorządowych - tak o sytuacji w Nysie mówił w...
Hydrolog: Dość bezpieczny dla Wrocławia wariant rozwoju sytuacji
- Obecny stan wody we Wrocławiu oznacza dla miasta dość bezpieczny wariant rozwoju sytuacji – przekazał podczas posiedzenia sztabu Paweł Przygrodzki, dyrektor Centrum Hydrologicznej Osłony Kraju. Zastrzegł, że istnieje ryzyko, zmęczenia infrastruktury wraz z upływem czasu.
- Do zbiornika Racibórz dopływa już mniejsza woda niż ta, którą mieliśmy, czyli mamy tam spadki - poinformował. Dodał, że uwzględniona jest także sytuacja na Nysie Kłodzkiej.
- Stan wody we Wrocławiu – poinformował hydrolog – wynosi 650 cm, co w tym kontekście wydaje się dość bezpiecznym wariantem. Oczywiście istnieje duże ryzyko, że infrastruktura będzie się w miarę upływu czasu męczyła. My przedstawiamy ten wariant najbardziej prawdopodobny – dodał.
Jak dodał Przygrodzki, fala powodziowa w kolejnych dniach będzie kulminować na odcinku Odry poniżej Zbiornika Racibórz. Wyjaśnił, że na Odrze i Olzie na wodowskazie Łaziska notowane są spadki, a to główne źródła zasilania zbiornika Racibórz Dolny. Poinformował też, że według stanu na godzinę 6.00 stan alarmowy przekroczony był na 74 stacjach, a ostrzegawczy na 40. Największe przekroczenia stanu alarmowego notowane jest na wodowskazie Krzyżanowice na Odrze - 453 cm i w Kopicach na Nysie Kłodzkiej - 399 cm.
Do zbiornika Racibórz dopływa już mniejsza woda niż ta, którą mieliśmy, czyli mamy tam spadki.
Przygrodzki poinformował, że w Krakowie na Wiśle notowane są stany poniżej ostrzegawczego.
Nieprognozowany zrzut wody do zbiornika Mietków ze zbiornika Tauronu
Prezes Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie Joanna Kopczyńska poinformowała, że w nocy zabezpieczono przesiąk zbiornika przeciwpowodziowego w Raciborzu. - Dzięki sprawnej akcji, włączeniu służb i wojska udało się przeciek geowłókniny ustabilizować i zabezpieczyć. Wojsko przeprowadziło patrole całego obwałowania zbiornika. W tej chwili zbiornik bezpiecznie piętrzy wodę, pracuje normalnie i nie ma zagrożenia – powiedziała.
Poinformowała, że do zbiornika Mietków nastąpił „nieprognozowany zrzut wody” ze zbiornika elektrowni wodnej Lubachów, administrowanego przez Tauron.
Premier: musimy bezwzględnie działać przeciwko szabrownictwu
Na posiedzeniu sztabu kryzysowego był przedstawiciel Komendy Głównej Policji. Jak poinformował, jedna osoba zatrzymana z powodu szabrownictwa, a 12 przypadków podejrzeń o ten proceder nie zostało potwierdzonych.
- Otrzymałem w nocy od naszych ludzi w Kłodzku, ale to nie jest jedyne miejsce, informację o licznych przypadkach szabru i złodziejstwa – mówił premier. Zaznaczył, że wie, iż policjanci są zajęci akcją ratowniczą i zabezpieczeniami przeciwpowodziowymi. - Ale tam, gdzie woda opadła, sytuacja staje się rzeczywiście dramatyczna - dodał.
- Ten aspekt trzeba brać pod uwagę, jeśli mamy inne zasoby nie tylko policyjne tam, gdzie woda opadła, musimy bezwzględnie działać - zaznaczył.
Rozszerzony obszar obowiązywania rozporządzenia o stanie klęski żywiołowej
Szef MSWiA poinformował, że premier podjął decyzję o rozszerzeniu zakresu terytorialnego rozporządzenia o stanie klęski żywiołowej o powiaty w woj. dolnośląskim: lubański, dzierżoniowski i świdnicki; oraz powiaty: opolski, krapkowicki, brzeski i kędzierzyńsko-kozielski w woj. opolskim. - W ciągu najbliższych godzin w sposób formalny to rozporządzenie będzie znowelizowane - dodał Siemoniak.