Wcześniej minister finansów nie zaakceptował zmiany w regulaminie zakładów bukmacherskich, które zaproponowała spółka z o.o. Wzajemne Zakłady Bukmacherskie Milenium w Poznaniu. Była to możliwość ich zawierania za pośrednictwem esemesów.
– Wprowadzono pełne zabezpieczenia – mówi radca prawny Hanna Sęp reprezentująca spółkę. – Należało zawrzeć umowę w punkcie przyjmowania zakładów, założyć konto, uzyskać kod identyfikacyjny i potwierdzić dyspozycję. Wszystko mieściło się w ramach ustawy z 1992 r. o grach i zakładach wzajemnych.
W opinii ministra finansów ustawa nie zezwala na zawieranie zakładów drogą elektroniczną.
– Zgodnie z art. 7 pkt 3 może to następować tylko w specjalnych punktach i nie można tego interpretować w sposób rozszerzający – mówi radca prawny Andrzej Tomczyk z Ministerstwa Finansów.
W wyroku z 27 marca 2007 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zaakceptował to stanowisko i oddalił skargę spółki. Firma odwołała się do NSA. W skardze kasacyjnej konsekwentnie powtarzała, że zmieniony regulamin nie narusza żadnej z ustawowych zasad. Możliwość zgłoszenia esemesem dyspozycji zawarcia zakładu jest tylko formą dyspozycji pisemnej, a nie nową formą zawierania zakładów.
NSA podzielił jednak ocenę ministra finansów i oddalił skargę kasacyjną. Ustawa nie daje podstaw do zawierania zakładów esemesem. Byłoby to ominięcie ograniczenia, że może to następować tylko w punktach ich przyjmowania. Zmienić tę zasadę może tylko ustawodawca.
Na razie korzystają na tym liczne spółki zarejestrowane za granicą, które prowadzą zakłady przez Internet. Odbierają klientów firmom zarejestrowanym i płacącym podatki w Polsce.