O zatrzymaniu trzech mężczyzn poinformowano w czwartek rano.

Materiały dowodowe miały zostać przekazane prokuraturze przed rezygnacją Pawła Wojtunika - szefa CBA w latach 2009-2015 - czytamy w Onecie.

Z informacji tych wynikało, że biznesmeni działający w branży hotelarsko-gastronomicznej mogli prowadzić działania korupcyjne. Dopiero później w sprawie pojawił się Niesiołowski.

CBA ustaliło, że biznesmeni starali się o kontrakty m.in. w spółkach skarbu państwa.

Z ustaleń Onetu wynika, że CBA z ukrytej kamery nagrało film, na którym zarejestrowano przynajmniej jedno spotkanie Niesiołowskiego z prostytutką w Łodzi. Na nagraniu na pewno zarejestrowany jest moment przybycia posła i prostytutki do mieszkania.

CBA prowadziło działania wobec biznesmenów od 2013 roku. Wtedy zaczęto podsłuchiwać ich rozmowy. W pewnym momencie na nagraniach pojawił się poseł Niesiołowski - wówczas polityk PO.

Onet pisze, że gdy Wojtunik ustępował ze stanowiska w listopadzie 2015 roku, materiały operacyjne zostały przekazane prokuraturze.

- Materiał operacyjny to jest tylko wynik kontroli operacyjnej i musi on być zweryfikowany procesowo. Prokuratura dokonywała zarówno oceny prawno-karnej materiału zgromadzonego przez CBA, jak również przerzucała te działania operacyjne na proces. Samo wszczęcie postępowania przygotowawczego na pewno nastąpiło w oparciu o te materiały, ale musiały być przesłuchane wszystkie osoby, jak również musi być zebrany materiał dowodowy, który pozwala na przedstawienie określonego zarzutu. Materiał musi być więc bardzo solidnie zweryfikowany, uzasadniony i przedstawiony – tłumaczy prok. Ewa Bialik, rzeczniczka Prokuratury Krajowej.