Czarny plastik w opakowaniach najczęściej wykorzystywany jest do tego, by podkreślić kolor opakowanego produktu lub nadać wrażenie elegancji (a czasem dla obu celów, jak w przypadku drogich mięs czy serów). Okazuje się jednak, że ten konkretny kolor tworzyw sztucznych jest poważnym kłopotem dla sortowni odpadów, szczególnie starszych.

Czarny kolor plastiku uzyskuje się na dwa sposoby. Pierwszy to barwienie sadzą (tzw. czerń węglowa), a drugi to używanie barwników nieopartych na sadzy. Barwione sadzą tworzywa są niewykrywalne dla opartych na podczerwieni systemów sortowania odpadów – wystarczy dodatek 0,2 proc. sadzy i opakowanie jest niewidoczne dla maszyn. W efekcie takie opakowania kończą na wysypiskach. Również tworzywa pozbawione sadzy (czerń niewęglowa) są kłopotliwe. Co prawda wykrywają je specjalne czujniki NIR (tzw. Black Scans), ale stosowanie tych czujników wymaga dodatkowych inwestycji w sortowniach. W większości działających zakładów recyklingu tych czujników nie ma, co oznacza, że takie opakowania także kończą na wysypisku.

Kolejnym problemem sortowni są różne rodzaje plastiku wykorzystywane do produkcji czarnych opakowań. Raz jest to polipropylen (PP), raz polietylen (PE) i trzeba oddzielać je ręcznie, co przy obecnych cenach surowców wtórnych jest nieopłacalne z uwagi na czasochłonność i pracochłonność.

Poza tymi problemami najbardziej opłacalne do przetwarzania są tworzywa przezroczyste lub mające jasne kolory. Łatwiej uzyskać z nich bowiem pożądany kolor, podczas gdy czerń zasadniczo daje się przerobić na jeden kolor – oczywiście czarny. Dlatego aktualnym trendem w tzw. gospodarce cyrkulacyjnej jest trend do używania jasnych lub przezroczystych plastików.

Pozbycie się czarnego plastiku z opakowań jest więc stosunkowo prostym i niedrogim sposobem na zwiększenie poziomu recyklingu. Nic więc dziwnego, że sieci handlowe chcą pozbyć się czerni z opakowań marek własnych, by poprawić wyniki w zakresie swoich zobowiązań do zwiększenia poziomu recyklingu. Należące do Grupy Schwarz sieci Kaufland i Lidl poinformowały, że do końca 2021 roku zamierzają się pozbyć czarnego plastiku z opakowań swoich marek własnych.

- Poza unikaniem stosowania i redukcją plastiku, wyeliminowanie czarnego plastiku zwiększy nasze możliwości recyklingu. Co więcej, wykorzystanie recyklatów jest jasnym sygnałem dla rynku, że poważnie podchodzimy do gospodarki o obiegu zamkniętym – stwierdził w komunikacie prasowym Piotr Rogowski, członek zarządu Lidl Polska.

Czarny plastik stosuje się do pakowania różnych produktów – mięsa, serów, dań gotowych, a także żeli pod prysznic, detergentów do prania czy kapsułek do kawy.

Rezygnacja z opakowań w kłopotliwym kolorze to krok w dobrym kierunku, jeżeli chodzi o poziom recyklingu. Wszystkie sieci handlowe, nie tylko wymienione wyżej, stawiają sobie wyraźne cele na rzecz redukcji plastiku i zwiększenia poziomu wykorzystania recyklatów. Jednak najlepszym sposobem na rzeczywistą redukcję ilości plastiku wprowadzanego do obiegu jest rezygnacja z opakowań tam, gdzie nie są one niezbędne. Jednak w polskich sieciach handlowych nadal dochodzi do absurdalnych sytuacji, w których z jednej strony mamy komunikaty o tym, że robią one wszystko, by ograniczyć ilość tworzyw sztucznych, a z drugiej można na ich półkach znaleźć starannie zapakowane w plastik marchewki czy rzodkiewki z ekologicznych upraw.