Już marcowe dane o sprzedaży były słabe, ale wtedy pojawiały się jeszcze okresy zmasowanych zakupów, kiedy Polacy uzupełniali zapasy. W kwietniu tego efektu już nie ma, a według Nielsena jest nawet dużo gorzej. W tygodniu 16 (13-19 kwietnia) wartość sprzedaży koszyka FMCG rok do roku spadła 39 proc., a w porównaniu do tygodnia wcześniejszego o 32 proc. Co ciekawe, spadła nie tylko wartość sprzedaży w stacjonarnych, ale także online i to 12 proc. Kategorie o wysokim wzroście wartości sprzedaży to m.in.: popcorn z 48 proc. czy rosnąca o 43 proc. mrożona pizza. Jej powodzenie może tłumaczyć dlaczego sieci gastronomiczne w okresie pandemii nie zauważyły wzrostu zamówień. Z kolei jak podaje Nielsen kategorie o wysokim spadku wartości sprzedaży to: kosmetyki do makijażu tracące 83 proc., lody z 24 proc. oraz piwo z 13 proc.

Czytaj także:  Epidemia pogrąża zakaz handlu w niedzielę 

- W tygodniu po Wielkanocy wartość sprzedaży koszyka rok do roku spadła o 39 proc. i była to najniższa wartość od początku 2020 r. Jednak po przedświątecznych szczytach takie spadki są zjawiskiem naturalnym, a należy również pamiętać, że na tydzień 16. 2019 przypadła Wielkanoc - mówi Ewa Rybołowicz, dyrektor ds. współpracy z sieciami handlowymi Nielsen Connect w Polsce.

Jak tłumaczy, do spadku wartości sprzedaży koszyka monitorowanego przez Nielsena przyczyniły się kategorie, z których konsumenci rezygnują najczęściej od początku pandemii: kosmetyki do makijażu oraz produkty impulsowe: lody i piwo. Co ciekawe w innych krajach, np. we Włoszech, te ostatnie odnotowują wzrosty jako „comfort food”, czyli produkty kupowane na poprawę nastroju. Najwyraźniej w Polsce ich rolę pełni m.in. pizza mrożona i popcorn, czyli szybkie przekąski, mogą towarzyszyć nam częściej również w związku ze zwiększoną konsumpcją mediów.

Nielsen Media podaje, że w kwietniu br. Polacy spędzali przed telewizorami średnio ponad 5 godz./dobę, czyli ok. godzinę więcej niż rok wcześniej. - Staramy się jednak dbać również o zbilansowaną dietę. Kupujemy m.in. zdecydowanie więcej jabłek, co z kolei potwierdza trendy związane z poszukiwaniem produktów lokalnych, wspierających zdrowie i sprzedawanych w dużych opakowaniach - mówi Ewa Rybołowicz.