Chiny pozostają drugim po Niemczech największym partnerem handlowym Polski. To, co jednak wyróżnia ten kierunek względem choćby niemieckiego, to ogromny deficyt na rachunku handlowym po stronie Polski.
Dane GUS pokazują, że w 2025 r. sprzedaliśmy do Chin towary za 13,2 mld zł, a sprowadziliśmy dobra warte 232,4 mld zł. Oznacza to, że w handlu z Państwem Środka na koniec zeszłego roku byliśmy na minusie na kwotę 232,4 mld zł. Dla porównania – deficyt w handlu z USA sięgał 16 mld zł, a z Włochami 3,5 mld zł.
Saldo w wymianie towarowej z Chinami w ostatnich 20 latach:
• 2005: -15,9 mld zł
• 2010: -45,5 mld zł
• 2015: -78,1 mld zł
• 2020: -133,3 mld zł
• 2025: -232,4 mld zł
Czytaj więcej
Z europejskiego przemysłu do Chin „uciekło” 87 mld euro wartości dodanej, z czego 11,4 mld euro to bezpośrednie i pośrednie straty polskiej gospoda...
Na bilans handlowy Polski z Chinami należy patrzeć kompleksowo
Pierwsze dane za 2026 r. wskazują, że prawdopodobnie również i w tym roku nastąpi pogłębienie przewagi importu z Chin nad eksportem do Chin. Po pierwszym kwartale deficyt wynosi bowiem 60 mld zł. Tak niekorzystny bilans oraz postępująca zależność od chińskich producentów budzi wśród polskich ekonomistów i przedsiębiorców uzasadnione obawy.
Jak jednak mówi w rozmowie z „Rz” Chen Guoyou, specjalny przedstawiciel platformy Chiny–Europa Środkowa i Wschodnia (China–CEEC) powołanej przy chińskim Ministerstwie Spraw Zagranicznych, na bilans handlowy należy patrzeć kompleksowo. Nasz rozmówca zauważa, że wzmożony import chińskich towarów do Polski wspomaga nasz sektor przetwórczy i umożliwia polskim firmom sprzedawanie swoich produktów dalej do partnerów z Europy Zachodniej.
– Znaczną część chińskiego eksportu do Polski stanowią dobra pośrednie i komponenty, które nie tylko zaspokajają potrzeby polskiej produkcji i konsumentów, ale są również montowane lub dalej przetwarzane przez polskie przedsiębiorstwa przed ich sprzedażą na rynki zewnętrzne – mówi Chen Guoyou
Czytaj więcej
Polska „koperta narodowa” w nowym budżecie Unii Europejskiej to rekordowe 123,3 mld euro. Ale drastycznie zmieniają się zasady gry dotyczące wykorz...
– Dlatego chińsko–polskich relacji gospodarczych i handlowych nie należy oceniać wyłącznie przez pryzmat danych dotyczących deficytu handlowego, lecz z perspektywy kompleksowej, zrównoważonej i przyszłościowej – dodaje przedstawiciel chińskiego MSZ.
Platforma China–CEEC (China – Central and Eastern European Countries) została powołana przy chińskim Ministerstwie Spraw Zagranicznych w 2012 r. Ma wzmacniać relacje między Państwem Środka a krajami naszego regionu Europy w takich obszarach jak gospodarka, handel, rolnictwo, nauka i technologia.
Pekin rozumie obawy Warszawy
Nierównowaga handlowa to niejedyny obszar współpracy gospodarczej między Polską a drugą największą gospodarką świata. Polski biznes zwraca też uwagę na silną konkurencję z Azji, wspieraną subsydiami rządowymi, na rynkach Europy – szacuje się, że straty polskiej gospodarki w tym wymiarze przekraczają 11 mld euro.
W rozmowie z nami Chen Guoyou podkreśla, że strona chińska rozumie obawy Polski dotyczące nierównowagi handlowej. Zauważa jednocześnie, że rosnąca skala praktycznej współpracy przynosi „wymierne korzyści obu narodom”.
– Chiny rozumieją obawy Polski dotyczące nierównowagi handlowej i mamy nadzieję, że problem ten będzie postrzegany obiektywnie, ponieważ wynika on z międzynarodowego podziału pracy i komplementarnych atutów obu gospodarek – mówi przedstawiciel China–CEEC.
Czytaj więcej
Chińska sonda kosmiczna Tianwen-2 dotarła do asteroidy 469219 Kamo'oalewa (2016 HO3) – podały chińskie media państwowe.
Zgodnie z oficjalnymi chińskimi danymi import z Polski w okresie styczeń–maj 2026 r. odnotował wzrost o 15,1 proc.
– To wskazuje na obiecujący potencjał wzrostu – komentuje nasz rozmówca.
Jeśli jednak spojrzymy na bilans całego zeszłego roku, to dostrzeżemy odwrotny trend. Dane GUS – które różnią się metodologią od statystyki prowadzonej przez stronę chińską – pokazują, że w 2025 r. nastąpił spadek eksportu z Polski do Chin o 9,3 proc. W 2025 r. Chiny kupiły od nas towary za 13,2 mld zł, a rok wcześniej za 14,2 mld zł.
Niemniej tendencja długoletnia, jeśli chodzi o nasz eksport, jest wzrostowa – jeszcze w 2005 r. do Państwa Środka wysyłaliśmy towary za mniej niż 2 mld zł, a w 2010 r. za mniej niż 5 mld zł.