Poinformował o tym we wtorek Ryosei Akazawa, minister gospodarki, handlu i przemysłu Japonii. To reakcja na medialne informacje z minionego tygodnia. Reuters informował, że Rosja przygotowuje się do importu paliwa lotniczego z japońskiego portu Chiba.
Oczekiwano, że co najmniej 200 tysięcy baryłek zostanie wysłanych w pierwszej połowie lipca. Nie miały one jednak trafić bezpośrednio do Rosji, ale najpierw do Korei Południowej, a dopiero przez sieć pośredników do Rosji. Akazawa stwierdził jednak, że zakaz eksportu do Rosji dotyczy zarówno dostaw przez kraje trzecie, jak i przeładunku paliwa na morzu.
Czytaj więcej
Ukraina znalazła się w pierwszej trójce najszybciej rozwijających się gospodarek Europy. Międzynarodowy Fundusz Walutowy prognozuje 3,8-proc. średn...
– Japonia, działając we współpracy z G7 i innymi przedstawicielami społeczności międzynarodowej, nałożyła zakaz eksportu szeregu towarów do Rosji w ramach sankcji wobec Rosji, „a paliwo lotnicze również podlega temu zakazowi”, niezależnie od sposobu jego dostawy – powiedział minister cytowany przez Reuters.
Paliwo lotnicze zniknęło z Rosji
Akazawa dodał, że jego ministerstwo podejmuje działania mające na celu zapobieganie obchodzeniu sankcji poprzez powiadamianie przedstawicieli branży, wydawanie ostrzeżeń i wymianę informacji z władzami lokalnymi i zagranicznymi:
– Będziemy nadal wdrażać surowe kontrole eksportu we współpracy z innymi krajami, biorąc pod uwagę sytuację międzynarodową – podkreślił japoński minister.
W czerwcu w wyniku celnych ataków Ukrainy na rafinerie, terminale i magazyny paliw, Rosję ogarnął największy w historii kryzys paliwowy. Kreml zakazał eksportu benzyn, ale też paliwa lotniczego. Pomimo zakazu deficyt okazał się ogromny i spowodował, że ceny hurtowe paliwa lotniczego wzrosły w zeszłym miesiącu do rekordowych poziomów. Paliwa lotniczego w Rosji fizycznie na rynku nie ma. „Mówimy o praktycznie całkowitym braku podaży” – opisał sytuację handlową na Giełdzie Towarowej w Sankt Petersburgu informator „Kommiersanta”.
Niektóre duże lotniska, w tym Machaczkała, Mineralne Wody, Krasnodar, Astrachań i Niżny Nowogród, zaczęły limitować tankowanie samolotów. Pod koniec czerwca linie lotnicze Azimuth Airlines, jeden z największych przewoźników w południowej Rosji z bazą w Rostowie nad Donem, zgłosiły krytyczny brak paliwa i odwołały część rejsów.
Rosji brakuje również benzyny. Aby zaradzić niedoborom, rząd zwiększył import z Białorusi, zwrócił się do Kazachstanu o wsparcie (ten zobowiązał się dostarczyć jedynie połowę dziennego zapasu benzyny w ramach pomocy humanitarnej) i rozpoczął import z Indii – kraju, który paliwo produkował dotąd głównie z rosyjskiej ropy.