Branża handlu internetowego od dawna ostrzegała, że pomysł, by od 17 marca odzież i obuwie trafiły do systemu nadzoru transportu SENT, odbije się czkawką. Apelowano o przesunięcie wejścia w życie nowego prawa, ale urzędnicy nie wzięli tego pod uwagę, o czym pisaliśmy w „Rzeczpospolitej”. Pojawiły się nowe opłaty, podobno już także pierwsze kary, a większość nadal nie wie, co i jak ma robić. Zdaniem Ministerstwa Finansów system działa prawidłowo.
System SENT paraliżuje dostawy e-commerce. Firmy wstrzymują zamówienia
Wiele firm już sygnalizuje, że nowe obowiązki zatrzymały liczne zamówienia. Nie wiedzą, czy wysyłając do klientów indywidualnych, a nie firm, także muszą raportować do SENT, czy jednak przesyłki powyżej 31,5 kg (odzieży, obuwia) są w tym wypadku zwolnione.
Czytaj więcej
Już 17 marca odzież i obuwie trafią do systemu nadzoru transportu SENT. Branża e-commerce alarmuje, że do startu nowych obowiązków zostało zaledwie...
– Widać wyraźnie, że obawy przedsiębiorców, które sygnalizowaliśmy, niestety się potwierdziły. Już pierwsze dni funkcjonowania nowych regulacji przyniosły poważne zakłócenia operacyjne. Firmy e-commerce mierzyły się z trudnościami w prawidłowym raportowaniu przesyłek, a niejasności interpretacyjne oraz brak pełnej gotowości systemów administracji dodatkowo potęgowały chaos – mówi Patrycja Sass-Staniszewska, prezes Izby Gospodarki Elektronicznej. – W wielu przypadkach przedsiębiorcy nie mieli dostępu do wszystkich wymaganych danych na moment zgłoszenia transportu, co w praktyce utrudniało realizację podstawowych procesów logistycznych. Potwierdziły się również nasze wcześniejsze zastrzeżenia dotyczące niedostosowania przepisów do realiów rynku. To przełożyło się na opóźnienia w wysyłkach i zwiększone ryzyko błędów formalnych – dodaje.
Organizacja wskazuje, że przedsiębiorcy sygnalizują także znaczący wzrost kosztów operacyjnych, związany zarówno z koniecznością ręcznego uzupełniania danych, jak i pilnymi zmianami w systemach IT. Dla wielu firm, szczególnie z sektora MŚP, wdrożenie nowych obowiązków w tak krótkim czasie okazało się ogromnym obciążeniem organizacyjnym.
Nowe obowiązki SENT podnoszą koszty. Firmy mówią o chaosie i ryzyku kar
Niepokojące są również sygnały płynące od partnerów zagranicznych, którzy napotkali trudności w dostosowaniu się do polskich wymogów – zwłaszcza w kontekście systemu PUESC i jego ograniczeń językowych. W części przypadków prowadziło to do wstrzymywania wysyłek do Polski lub wydłużenia czasu realizacji zamówień.
– W praktyce potwierdził się także problem nieproporcjonalności sankcji. Przedsiębiorcy działają dziś w warunkach wysokiego ryzyka kar za błędy formalne, często niezależne od nich, co dodatkowo destabilizuje działalność operacyjną – mówi prezes Izby. Za złamanie przepisów grożą bowiem kary nawet do 20 tys. zł.
Czytaj więcej
To będzie przełomowy rok dla handlu. Sztuczna inteligencja zacznie realnie wpływać na to, co i jak kupują Polacy – od wyszukiwania ofert, przez rek...
– Spośród 100 przewoźników, z jakimi współpracujemy na naszej platformie, rzetelne wytyczne dotyczące funkcjonowania systemu dostaw w ramach SENT otrzymaliśmy od dwóch. Jeden wprowadził też opłatę 18 euro od palety za taką dostawę – mówi Mateusz Pycia, prezes GlobKurier. – Stało się to, czego wszyscy się spodziewali. Branża jest zupełnie nieprzygotowana na start tego systemu. Dodatkowo mamy już pierwsze sygnały o naliczanych karach. Staramy się wprowadzić rozwiązania umożliwiające kurierom pokazanie podczas kontroli informacji, że dostawa odbywa się w tym systemie, ale to niestety potrwa – dodaje.
Branża e-commerce podkreśla, że wspiera ideę uszczelniania systemu i walki z nieprawidłowościami. Jednak sposób wdrożenia nowych przepisów pokazał, że zabrakło odpowiedniego przygotowania zarówno po stronie legislacyjnej, jak i administracyjnej. Tymczasem na rynku panuje ogromna konkurencja, umacniają się zwłaszcza chińscy sprzedawcy, z Temu i Shein na czele, którzy zmieniają także rynek odzieżowy i obuwniczy.
Zdaniem urzędników wszystko jest w porządku. – Od 17 marca 2026 r. weszły w życie zmiany w systemie SENT, zgodnie z którymi monitorowaniem objęto przewóz nowych towarów, tj. odzieży i obuwia. Od tego dnia nie odnotowaliśmy żadnych zakłóceń w działaniu systemu SENT. Infrastruktura systemu jest w pełni przygotowana na obsługę zwiększonego ruchu – wskazuje Ministerstwo Finansów.