Rząd Kanady skierował do Światowej Organizacji Handlu (WTO) skargę przeciwko nałożonym przez Chiny 100-proc. cłom na import kanadyjskiego oleju rzepakowego i 25-proc. na owoce morza i mięso wieprzowe. Nowe taryfy weszły w życie w czwartek, 20 marca, i poważnie zaszkodziły kanadyjskim dostawcom.
Jak przekonuje Ottawa w skardze, wprowadzone przez Pekin cła naruszają zobowiązania Państwa Środka wynikające z Układu Ogólnego w sprawie Taryf Celnych i Handlu (GATT) oraz międzynarodowych porozumień dotyczących rozstrzygania sporów handlowych. Strona kanadyjska żąda skrócenia czasu trwania konsultacji z chińskim rządem ze zwyczajowych 60 dni do 10 dni, w związku z tym, że produkty obłożone cłem ulegają szybkiemu psuciu się.
Czytaj więcej
Administracja prezydenta USA Donalda Trumpa prawdopodobnie wycofa się z niektórych ceł, które miały wejść w życie 2 kwietnia - poinformował Bloombe...
Kanada nie ukrywa, że chińskie taryfy mocno ją zabolały – zwłaszcza dostawców rzepaku. Państwo Środka jest bowiem drugim największym importerem kanadyjskiego rzepaku na świecie. Nałożone przez Pekin cła obejmują produkty o łącznej wartości 2,6 mld dol.
Strona chińska nie poczuwa się do winy. Rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych Chin, Guo Jiakun, skomentował, że „podjęcie przez Chiny niezbędnych środków zaradczych jest całkowicie uzasadnione i zgodne z prawem” – cytuje portal Barron's.
Chiny wprowadziły cła odwetowe na Kanadę
Decyzja chińskiego rządu jest odpowiedzią na wprowadzone przez Kanadę w ubiegłym roku 100-proc. cła na samochody elektryczne z Chin i 25-proc. na stal i aluminium. Ówczesny premier Kanady Justin Trudeau dołączył wtedy do działań USA, mających na celu odparcie zalewu chińskich, dotowanych przez państwo pojazdów na prąd w Ameryce Północnej. Jak tłumaczył, chce dać uczciwe szanse kanadyjskim producentom, by mogli konkurować na rynku.
Relacje między oboma krajami znacznie się pogorszyły w grudniu 2018 roku, kiedy władze Kanady aresztowały wiceprezes Huawei Meng Wanzhou pod zarzutem oszustw finansowych. Chiny w ramach odwetu zatrzymały wtedy dwóch obywateli Kanady – biznesmena Michaela Spavora i dyplomatę Michaela Kovriga.