Polacy ruszyli na zakupy. To szansa dla gospodarki

Ruch w galeriach handlowych do końca maja wzrósł o niemal 10 proc. r./r. W połączeniu z rosnącą sprzedażą pozwala to mieć nadzieję na wzrost konsumpcji.

Publikacja: 26.06.2024 04:30

Centrum handlowe Blue City w Warszawie

Centrum handlowe Blue City w Warszawie

Foto: PAP/Albert Zawada

Jak wynika z raportu Proxi.cloud, w pierwszych pięciu miesiącach roku ruch w centrach handlowych wzrósł o 9,5 proc. – wynika z danych, które „Rzeczpospolita” poznała jako pierwsza. To bardzo optymistyczne wskaźniki. Wczoraj GUS podał, że sprzedaż detaliczna w maju wzrosła r./r. o 5 proc., a ta internetowa – o 6,8 proc. Rosnące wskaźniki optymizmu konsumenckiego dodatkowo dają powody przypuszczać, że Polacy znów chcą kupować.

Zakupowy szał w centrach handlowych

– Z pewnością spadek wskaźnika inflacji przyczynił się do wzrostu liczby wizyt w centrach i galeriach handlowych. Ludzie, posiadając dodatkowy dochód rozporządzalny, są o wiele bardziej skłonni do dodatkowych wizyt w galeriach w celach konsumpcyjnych – mówi Mateusz Nowak z Proxi.cloud.

Ruch wzrósł w przypadku trzynastu województw, a spadł w trzech. Na największym plusie są: łódzkie – z wynikiem 13,6 proc., mazowieckie – z 12 proc., a także świętokrzyskie – z 11,1 proc. Na minusie są warmińsko-mazurskie z wynikiem -7,3 proc., podkarpackie – z -5,2 proc. oraz zachodniopomorskie – z -3,9 proc.

– Wzrost ruchu ma zapewne podłoże wieloczynnikowe, ale można założyć, że istotną rolę odegrała relatywnie niska inflacja w 2024 r., potencjalnie poprawiając nastroje polskich konsumentów, a także zmiana charakteru badanych obiektów – mówi Nikodem Sarna z Proxi.cloud. – Nie są to bowiem, wbrew nazwie kategorii, placówki wyłącznie handlowe – do repertuaru usług wchodzą też kina, strefy gastronomiczne, rozrywkowe czy sportowe, np. w postaci siłowni. Osoby odwiedzające galerie i centra handlowe wcale niekoniecznie bywają tam więc w związku z zakupami – dodaje.

Czytaj więcej

Nastroje się poprawiają, ale wciąż obawiamy się wzrostu cen w sklepach

Z danych wynika, że w pierwszych pięciu miesiącach br. zmniejszyła się częstotliwość zakupów w porównaniu z analogicznym okresem ub.r. Ostatnio średnia liczba wizyt w galeriach na jednego konsumenta wyniosła 12,36, a poprzednio – 13,24. Skróceniu uległ także średni czas trwania wizyty, wynosi niemal 47,5 minuty. – Średni czas trwania wizyty zmienił się minimalnie, trudno tu mówić o czymś więcej niż przypadku. Jeśli zaś chodzi o łączny czas wizyt, wydaje się to być pokłosiem niższej częstotliwości wizyt – dodaje Nikodem Sarna.

Stała tendencja — zwyżki ruchu w galeriach handlowych

Analitycy są optymistami. – Jeżeli druga połowa roku też będzie charakteryzować się znacznie niższym wskaźnikiem inflacji od roku poprzedniego, to spodziewałbym się dalszych zwyżek ruchu w galeriach handlowych r./r. – mówi Mateusz Nowak.

Same centra widzą to podobnie. – Wchodzimy właśnie w czas letnich wyprzedaży, które generują duże zainteresowanie klientów – mówi Magdalena Chachulska, dyrektor operacyjna Neinver w Polsce, operatora sieci Factory. – Obserwujemy wysokie wskaźniki obrotów i liczby sztuk na paragonach. Widać zmianę w zachowaniach klientów, którzy podejmują bardziej przemyślane decyzje zakupowe i zaopatrują się bardziej kompleksowo. Są mocno skoncentrowani na swoich potrzebach zakupowych, rzadziej po prostu spacerują po pasażach – dodaje.

Czytaj więcej

VAT powoli wraca na sklepowe półki. Ceny urosły mniej, niż zakładano

– W wynikach obserwujemy stabilizację z lekką tendencją wzrostową. Co ciekawe, od początku roku obserwujemy w danym miesiącu jeden lub dwa tygodnie bardzo dużych spadków odwiedzalności, po których następuje duże odbicie i powrót klientów na zakupy – mówi Anna Szmeja, prezes Retail Institute. – Z rozmów z zarządcami galerii wynika, iż ten trudny do uzasadnienia trend obserwowany jest w wielu typach obiektów handlowych. Liczymy na to, iż w ciągu najbliższych tygodni, po rozszerzeniu badania o zachowania klientów we wszystkich kanałach sprzedaży, będziemy mogli powiązać te zjawiska z wynikami e-commerce, ulic handlowych oraz retail parków i centrów wyprzedażowych – dodaje.

Nie tylko jedzenie — Polacy kupują nieco więcej

Firma NielsenIQ zauważa, że po kilku latach ograniczania zakupów, także spożywczych i kosmetycznych, Polacy znów kupują nieco więcej. Zwyżki nie dotyczą jednak wszystkich kategorii. Częściej sięgamy m.in. po wodę, wędliny paczkowane czy papier toaletowy. Wciąż jednak nie rośnie wolumen sprzedaży piwa, wódki, chipsów, ale także szamponów i detergentów. Z jej danych wynika, że w lutym 2024 r. wartość sprzedaży FMCG w Polsce wzrosła o 5 proc. r./r., przy czym o 2,8 proc. r./r. zwiększył się wolumen. Dla porównania, rok wcześniej, w lutym 2023 r., rynek wzrósł o 17,1 proc., przy czym wolumen był słabszy r./r. o 0,5 proc., zaś 17,6-proc. wzrost wiązał się z wyższą ceną.

Czytaj więcej

Inflacja bazowa w Polsce lekko w dół. NBP podał nowe dane

Rośnie też sprzedaż online, a jej udział w handlu detalicznym zwiększył się w maju 2024 r. w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego – do 8,6 proc.

– Nadal obserwujemy stały wzrost rynku e-commerce, szczególnie widoczny, porównując rok do roku. W maju odnotowaliśmy niewielkie spadki w porównaniu z poprzednim miesiącem, co można przypisać wyjątkowo wysokiej sprzedaży w kwietniu, wspomaganej korzystnym układem kalendarza dla handlu online – mówi Emil Walczak, szef strategii w BaseLinker. Niepokój mógłby budzić spadek średniej wartości koszyka, jednak jest to zjawisko sezonowe i nie należy się nim przejmować. – W latach 2022 i 2023 też obserwowaliśmy spadki w podobnym okresie, z tendencją do dalszych spadków w kolejnych miesiącach, by odbić się najdalej w sierpniu. Możemy być spokojni o kondycję handlu w sieci, tym bardziej że polscy sprzedawcy coraz chętniej wychodzą ze swoją ofertą do klientów zagranicznych, co stwarza pole do dalszych zwyżek i ekspansji – dodaje.

Jak wynika z raportu Proxi.cloud, w pierwszych pięciu miesiącach roku ruch w centrach handlowych wzrósł o 9,5 proc. – wynika z danych, które „Rzeczpospolita” poznała jako pierwsza. To bardzo optymistyczne wskaźniki. Wczoraj GUS podał, że sprzedaż detaliczna w maju wzrosła r./r. o 5 proc., a ta internetowa – o 6,8 proc. Rosnące wskaźniki optymizmu konsumenckiego dodatkowo dają powody przypuszczać, że Polacy znów chcą kupować.

Zakupowy szał w centrach handlowych

Pozostało 93% artykułu
Handel
Potężne zwolnienia Unilever w Europie. Pracę straci jedna trzecia załogi biurowej
Handel
Finał Euro 2024. Angielskie sieci handlowe zmieniają godziny otwarcia sklepów
Handel
Polacy kupują używane produkty luksusowe. Która marka króluje?
Handel
Sklepy internetowe nadal powstają jak szalone
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Handel
Amerykańska sieć rezygnuje z niegdyś ulubionej formy płatności bezgotówkowej
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą