Uroda na sprzedaż. Kosmetyczne giganty szykują się do przejęć

Na prognozowanym w tym roku spowolnieniu na rynku kosmetyków skorzystają silne, elastyczne marki, które będą miały więcej okazji do przejęć.

Publikacja: 27.06.2023 03:00

Uroda na sprzedaż. Kosmetyczne giganty szykują się do przejęć

Foto: Adobe Stock

Polski rynek urody jest odporny na kryzysy i zawirowania. Potwierdzają to także najnowsze dane firmy Euromonitor, które „Rzeczpospolita” przedstawia jako pierwsza. Według nich w tym roku sprzedaż kosmetyków w Polsce ma się zwiększyć do ponad 5,9 mld dolarów, co oznacza aż 14,5-proc. wzrost. To głównie zasługa inflacyjnych podwyżek cen, bo licząc w stałych cenach, polski rynek urody ma rosnąć wolniej – o 2 proc. – szacują eksperci Euromonitora.

O ponad 6-proc. nominalnym wzroście detalicznej sprzedaży kosmetyków i artykułów higieny osobistej w tym roku (do 31,2 mld zł) mówią najnowsze dane firmy badawczej PMR. Ona też zwraca uwagę, że nominalne tempo wzrostu rynku urody podbija inflacja, choć branży urody pomaga też 1,5-milionowa rzesza klientów z Ukrainy.

Czas na konsolidację

Wysoka inflacja coraz częściej wymusza konsumenckie oszczędności, choć i tak kosmetyki są jedną z kategorii, gdzie Polacy najrzadziej deklarują ograniczenia wydatków z powodu wzrostu cen. W badaniu PMR na przełomie kwietnia i maja 2023 r., wśród 83 proc. Polaków deklarujących ograniczanie wydatków ogółem, tylko 8 proc. deklarowało oszczędności w kategorii środki higieny osobistej i kosmetyki.

Z drugiej strony te oszczędności ułatwiają nam duże sieci handlowe, w tym czołowe dyskonty, gdzie niemal stale trwa festiwal cenowych promocji kosmetyków. Do tego dochodzi presja na innowacje i rosnąca konkurencja. Według danych Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego tylko w zeszłym roku zarejestrowano 176 nowych podmiotów zajmujących się hurtową sprzedażą kosmetyków i 83 nowych producentów wyrobów kosmetycznych, których łączna liczba wzrosła do 1,3 tys.

Czytaj więcej

Po kilku branżach inflacja spływa jak po kaczce. Reszta płaci i płacze

W większości są to mikro-, małe i średnie biznesy. Części z nich może być trudno utrzymać rentowność przy wzroście kosztów produkcji i surowców. – Dużym i znaczącym wyzwaniem, z jakim muszą zmierzyć się firmy, jest wzrost konkurencji, co prowadzi do większej presji na innowacje i unikalność produktów, a kolejnym istotnym czynnikiem są oszczędności konsumentów – podkreśla Joanna Mróz, kierownik ds. projektów e-commerce w giełdowej spółce Miraculum, która pochwaliła się 37-proc. wzrostem przychodów w I kw. br. (do 14,5 mln zł).

Jak ocenia Blanka Chmurzyńska-Brown, dyrektor generalna Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego, w obecnej sytuacji lepiej sobie radzą firmy, które mają silne marki i różnorodny portfel produktów – także pod względem cen. Trudniej jest z kolei małym firmom, w tym kosmetycznym start-upom. Część z nich może więc teraz szukać inwestorów.

Podobne prognozy ma Karolina Szałas, starszy analityk w PMR. – Można się spodziewać, że spowolnienie wzrostu rynku będzie sprzyjać jego konsolidacji. Najwięksi gracze, którzy mają środki na promocję produktów, obniżki cen, mają przewagę w walce o konsumenta, który obecnie jest bardzo wrażliwy cenowo. A należy podkreślić, że stosunek jakości do ceny jest niezmiennie jednym z czynników, który od lat jest wskazywany przez Polaków jako jeden z ważniejszych przy wyborze kosmetyków – ocenia ekspertka PMR.

Emisja na przejęcia

Dużym graczem, który ma już konkretne plany przejęć, jest rodzinna spółka Dr Irena Eris, która przed tygodniem przedstawiła szczegóły swej oferty publicznej połączonej z nową emisją akcji (zapisy dla drobnych inwestorów kończą się we wtorek w południe). Ze sprzedaży nowych akcji spółka chce pozyskać około 140 mln zł, z czego 70–120 mln zł zamierza wydać na przejęcia, które będą komplementarne do jej działalności i dadzą szansę na skokowy wzrost grupy, która I kwartał tego roku zakończyła z 24-proc. wzrostem przychodów (do 111,3 mln zł).

– Mamy otwartych około 20 rozmów z podmiotami z kraju i zagranicy – mówił Paweł Orfinger, prezes Dr Irena Eris. Dodaje, że choć rozmowy nie są zaawansowane, to w ciągu 24 miesięcy na pewno dojdzie do akwizycji. Spółka ma już zresztą za sobą kilka takich inwestycji – ostatnią w 2022 r., gdy kupiła firmę Sulphur, producenta leków OTC i kosmetyków uzdrowiskowych.

Akwizycje zapowiadają też właściciele Miya Cosmetics, która w 2021 r. została przejęta przez firmę inwestycyjną TDJ i menedżera z branży urody Leszka Kłosińskiego. Teraz, po okresie organicznego wzrostu, jest gotowa do rozwoju również poprzez zakupy innych rynkowych graczy. W tym także dużych firm.

Dariusz Wardencki, prezes rodzinnej firmy Oceanic, przyznaje, że pojawiają się pytania od potencjalnych inwestorów, ale właściciele spółki zdecydowanie nie są zainteresowani jej sprzedażą. Nie planują też na razie nowych zakupów. Jak wyjaśnia Dariusz Wardencki, Oceanic chce najpierw w pełni wykorzystać potencjał synergii z inwestycji w kupioną w 2019 r. spółkę L’biotica z marką Biovax.

Polski rynek urody jest odporny na kryzysy i zawirowania. Potwierdzają to także najnowsze dane firmy Euromonitor, które „Rzeczpospolita” przedstawia jako pierwsza. Według nich w tym roku sprzedaż kosmetyków w Polsce ma się zwiększyć do ponad 5,9 mld dolarów, co oznacza aż 14,5-proc. wzrost. To głównie zasługa inflacyjnych podwyżek cen, bo licząc w stałych cenach, polski rynek urody ma rosnąć wolniej – o 2 proc. – szacują eksperci Euromonitora.

O ponad 6-proc. nominalnym wzroście detalicznej sprzedaży kosmetyków i artykułów higieny osobistej w tym roku (do 31,2 mld zł) mówią najnowsze dane firmy badawczej PMR. Ona też zwraca uwagę, że nominalne tempo wzrostu rynku urody podbija inflacja, choć branży urody pomaga też 1,5-milionowa rzesza klientów z Ukrainy.

Pozostało 85% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Handel
Australia bierze sieci handlowe w ryzy. Będą grzywny za wyzyskiwanie dostawców
Handel
Sieci handlowe otwierają sklepy sezonowe w wakacje. Jakie stawki oferują?
Handel
Sprawa LPP i Hindenburga. Prokuratura zabrała głos
Handel
Nastroje się poprawiają, ale wciąż obawiamy się wzrostu cen w sklepach
Handel
Polskie marki idą za granicę mimo konkurencji z Chin
Materiał Promocyjny
Sztuczna inteligencja może być wykorzystywana w każdej branży