Koncern wstrzymał wysyłkę do Rosji swoich towarów, ale sprzedaż internetowa nadal jest dostępna.

Niektórzy klienci już skrytykowali L'Occitane za tę decyzję i wezwali do bojkotu marki, która jest sprzedawana w ponad 3085 punktach sprzedaży detalicznej na całym świecie i osiągnęła w zeszłym roku sprzedaż w wysokości 1,5 miliarda euro.

Czytaj więcej

Wojenne wyzwanie dla polskich kosmetyków. Szukają nowych rynków

Francuska firma kosmetyczna, która ma spa i sklepy w rosyjskich miastach, w tym w Moskwie i Sankt Petersburgu, powiedziała, że nie może ryzykować zamknięcia swoich sklepów. „W tym momencie nie możemy zagwarantować, że naszych 700 pracowników w Rosji nie spotka się z odwetem, jeśli przestaniemy działać w tym kraju” – powiedziała BBC rzeczniczka firmy.

„Szczególnie martwimy się o tych naszych pracowników, którzy mają krewnych na Ukrainie lub są pochodzenia ukraińskiego” – dodała.

L'Occitane poinformowała w komunikacie, że zdecydowanie potępia „nieuzasadnioną i niesprowokowaną” inwazję Rosji i znacznie ograniczyła swoją działalność w Rosji, zawieszając plany inwestycyjne i wszelkie dostawy do tego kraju. Odmówiła jednak komentarza na temat tego, czy kontynuuje sprzedaż internetową w tym kraju i jaki wpływ ma wstrzymanie dostaw na rosyjskie sklepy.