Napadnięty kraj stracił ponad 252 mld dolarów na skutek zakłócenia przepływu surowców i towarów, generalnie produkcji, a także z powodu dodatkowych kosztów związanych z wojną. Jedna trzecia mieszkańców musiała zmienić miejsce stałego pobytu, co zwiększy strefę ubóstwa z 2 proc. do 21 proc. Raport ocenia wszystkie koszty odbudowy kraju na 349 mld dolarów, 1,6 razy więcej od 200 mld dolarów PKB z 2021 r. — odnotował Reuter. 105 mld będzie potrzebne na pokrycie najpilniejszych potrzeb w ciągu pierwszych 3 lat. Chodzi o odbudowę i remonty ponad 500 szpitali i tysięcy szkół, naprawę sieci gazu i ogrzewania domów — pisze AFP. Wszystkie te dane są wstępne i zapewne zwiększą się wraz z trwaniem konfliktu — zastrzeżono.

„Wpływ inwazji będzie odczuwany przez pokolenia, doszło do ucieczki z miejsc zamieszkania i do rozstania rodzin, do zakłóceń w rozwoju ludzkości, zniszczenia wewnętrznego dziedzictwa kultury i zmiany pozytywnej trajektorii gospodarczej na trajektorię ubóstwa” — cytuje Reuter fragment raportu.

Czytaj więcej

Gospodarka Ukrainy skurczyła się o 37,2 proc. w drugim kwartale

Dyrektor BŚ na region Europy Wschodniej, Arup Banerji wyjaśnił, że ustalenia raportu oparto na bardzo solidnej metodologii zaakceptowanej w skali międzynarodowej, powinny być głównym tematem konferencji ds. odbudowy grupy G7 zaplanowanej na 25 października w Berlinie. Dodał, że początkowe oszacowania mówiące o kosztach odbudowy gospodarki 750 mld dolarów były ekstrapolacją zniszczeń i strat gospodarczych, ale nie wiadomo, jakiej metodologii użyto do wyliczenia takiej szacunkowej liczby.

Raport jest pierwszą kompleksową oceną zniszczeń na skutek tej wojny i stwarza podstawy dla planu sfinansowania odbudowy — stwierdził we wpisie w Telegramie premier Denys Szmyhal. „W strefach wyzwolonych już podjęliśmy odbudowę, ale to wymaga globalnego podejścia i wsparcia od naszych międzynarodowych partnerów. Tylko pierwszy etap szybkiego wznowienia działalności wymaga 17 mld dolarów, z czego 3,4 mld jest konieczne od tego roku” — dodał w komunikacie rządu. Z kolei starszy doradca ekonomiczny prezydenta Ukrainy, Oleg Ustenko stwierdził, że Ukraina potrzebuje zobowiązań krajów pomagających jej, że nadal będą zapewniać po 5 mld dolarów co miesiąc do końca przyszłego roku.

Czytaj więcej

Ukraina uciekła od niewypłacalności. Lepsze oceny S&P i Fitch

Banerji jest też zdania, że Ukraina będzie potrzebować zewnętrznego wsparcia do 2023 r., jeśli nie dojdzie do „naprawdę zasadniczej zmiany w przebiegu tej wojny”. Jego zdaniem, gospodarka wypada nieco lepiej niż się obawiano, a PKB zmaleje w tym roku o 30-35 proc., a nie o 45 proc. jak zakładano pierwotnie.

Dyrektor regionalny BŚ odnotował, że raport skupił się na inwestycjach niezbędnych do lepszej odbudowy, mających pomóc Ukrainie w zmodernizowaniu jej infrastruktury z czasów radzieckich.. Zastrzegł, ze tempo odbudowy będzie zależeć w dużym zakresie od przebiegu wojny i zdolności ukraińskiego sektora publicznego i prywatnego w wykorzystaniu tych funduszy. — Jeśli myśleć o ogromnym koszcie odbudowy budownictwa mieszkaniowego, to zajmie to naprawdę wiele lat — dodał.

Amerykańską minister finansów, Janet Yellen w wirtualnej rozmowie z premierem Denysem Szmyhalem podkreśliła konieczność powstania szerokiej koalicji parterów w pomaganiu Ukrainie w w odrodzeniu się i w odbudowie po rosyjskiej inwazji. Jej zdaniem należy skupić się na krótkoterminowych projektach dających rozległe skutki.