Brazylijska gospodarka od lat pogrążona jest w głębokiej recesji, wywołanej zarówno negatywnymi impulsami napływającymi ze świata, jak spadające ceny surowców czy spowolnienie w Chinach, jak i problemami wewnętrznymi. Goszczenie największych światowych imprez – Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej 2014, a tuż potem Igrzysk Olimpijskich 2016 – nie pomaga.
- Brazylia jest w ogromnym kryzysie. Spadek dochodu narodowego brutto w ubiegły roku sięgał prawie 5 proc., w związku z czym spadły również dochody przeciętnej ludności – mówi Marian Karolczak, były radca handlowy ambasady w Rio de Janeiro i wiceprezes Polsko-Brazylijskiej Izby Gospodarczej.
Choć niektórzy ekonomiści wróżyli pobudzenie gospodarki dzięki organizacji takich znaczących wydarzeń, jak mundial oraz igrzyska olimpijskie, sytuacja okazała się odwrotna.
- Koszty organizacji tych imprez są przeogromne. Już od dłuższego czasu obserwujemy niezadowolenie ludności, które przyczynia się do spadku entuzjazmu z przyjmowania gości – podkreśla Karolczak.
Napięcia społeczne i wrogość Brazylijczyków wobec obcokrajowców są coraz bardziej odczuwalne przez turystów. W samym Rio de Janeiro dochodzi do w ostatnich latach do licznych aktów agresji wobec obcokrajowców. Wysokie zróżnicowanie dochodów ludności przyczynia się również do wzrostu przestępczości w kraju.
- W ostatnich kilku latach wyraźnie nastąpiła duża brutalizacja życia publicznego. Dzisiaj byle demonstracja, na przykład nauczycieli, powoduje ogromne zniszczenia – mówi Karolczak.
Brazylia zmaga się również z wysokim natężeniem korupcji. Trwa obecnie proces prezydent Brazylii, Dilmy Rousseff, która została posądzona m. in. o ukrywanie rzeczywistego stanu finansów państwowych oraz doprowadzenie do wycieku publicznych pieniędzy do prywatnych osób.
- Połowa członków parlamentu jest w jakiś sposób zamieszana w procesy korupcyjne – zaznacza Karolczak.
Do stale mnożących się problemów wewnętrznych dochodzą również czynniki zewnętrzne, w tym spowolnienie Chin, które są głównym partnerem handlowym Brazylii. - Jeśli Chiny obniżą swoje zakupy, natychmiast wszystko odbija się na Brazylii – podkreśla Karolczak.
Jak układa się współpraca Polski z Brazylią? Czy polskim firmom opłaca się tam inwestować?
- Obroty handlowe między Polską a Brazylią wynoszą obecnie około miliard dolarów, z czego dominującą część stanowi przemysł maszynowy – mówi Karolczak.
To niewiele. Barierę stanowią zarówno trudności na brazylijskim rynku, w tym polityka protekcjonistyczna władz, jak i czynniki społeczne - językowe czy kulturowe.