Nierównomierne ożywienie na rynkach głównych partnerów handlowych, napięcia geopolityczne, opóźniony proces szczepień, opóźnienie w absorpcji funduszy europejskich przeznaczonych na ożywienie gospodarcze - to wszystko grozi przegrzaniem gospodarki Litwy. Z drugiej strony kraj bardzo dobrze poradził sobie z pandemią.

Czytaj więcej

Chiński biznes porzuca Litwę, nadciąga biznes tajwański

Eksperci Międzynarodowego Funduszu Walutowego przygotowali raport z wyników pracy zdalnej misji funduszu, która odbyła się na przełomie maja i czerwca - poinformował Bank Centralny Litwy.

W raporcie MFW zwraca uwagę rządu Litwy na potrzebę reform zwiększających produktywność gospodarki. A także na brakujące rozwiązania problemów strukturalnych, zwłaszcza w sektorze zdrowia i systemu edukacji. Reformy w tych sektorach zwiększą konkurencyjność gospodarki kraju, podniosą płace, a państwo „nie utknie w kleszczach kraju o średnim dochodzie" - informuje agencja BNS.

Z drugiej strony, eksperci funduszu podkreślają, że Litwa dość łatwo przetrwała kryzys wywołany pandemią i już wykazuje silne sygnały ożywienia. MFW podkreśla, że reakcja fiskalna Litwy na kryzys była „terminowa, bardzo wyważona i stanowiła znaczną pomoc zarówno dla mieszkańców, jak i przedsiębiorców". Dzięki temu produkt krajowy brutto (PKB) Litwy w ubiegłym roku zmniejszył się tylko o 0,8 proc. i jest to drugi taki wskaźnik w Unii.

MFW podkreśla, że ​​sektor bankowy nadal charakteryzuje się wysoką kapitalizacją, płynnością i jest gotowy do finansowania gospodarki.