Cena ropy wydobywanej na Morzu Północnym spadła od połowy 2014 roku o około 70 procent. Teraz znajduje się na poziomie najniższym od 12 lat, powodując problemy finansowe firm wydobywczych, ale także budżetów państw, które są największymi eksporterami ropy. W tym także Norwegii.
Jednak norwescy politycy i finansiści uspokajają: to nie jest kryzys.
- Monitorujemy ceny ropy od grudnia 2015. Wciąż mamy jeszcze czas by zmodyfikować naszą politykę fiskalną. Wiele się może jeszcze zdarzyć i jest za wcześnie na radykalne decyzje - podkreślił Oeystein Olsen w rozmowie z agencją Reutera.
- To nie jest jeszcze kryzys, to zbyt mocne określenie na to co się dzieje obecnie. Tym nie mniej to spore wyzwanie dla norweskiej gospodarki - przyznał.
Uspokaja także premier Norwegii.
- W Norwegii mamy wciąż wzrost gospodarczy - podkreśla premier Erna Solberg. Po spotkaniu z ministrem finansów Sivem Jensen oraz szefem banku centralnego premier Norwegii powiedziała dziennikarzom, że sytuacja nie jest tak zła by sięgać do jakichś nadzwyczajnych środków i działań - informuje Bloomberg.
- Mogę zapewnić, że już dziś jesteśmy gotowi do podjęcia działań, o ile będą one konieczne - powiedział minister Jensen. Norweski rząd nie zamierza na razie zmieniać założeń budżetowych, ani wykonywać nerwowych ruchów. Rząd mus się jednak zmierzyć z problemami firm wydobywczych, które zlikwidowały już 30 tys. stanowisk. Zwolnieni pracownicy muszą poszukać sobie nowej pracy a państwo wesprzeć tych, którym się to nie uda samodzielnie.
- Rząd musi przyznać, że sytuacja jest krytyczna a tendencje spadkowe są coraz mocniejsze - uważa Marius Gonsholt Hov, główny ekonomista Svenska Handelsbanken. - Rządzący muszą mieć specjalny plan kryzysowy na takie sytuacje - podkreśla Gonsholt Hov.
Norweskiej gospodarce pomaga słaba korona, a rząd w Oslo stara się stymulować gospodarkę. Bank centralny rozważa dalsze obniżanie stóp procentowych, by zachęcić Norwegów do konsumpcji a nie deponowania gotówki.
- Ten rząd już od dłuższego czasu mówi, że Norwegii jest potrzebny długofalowy program restrukturyzacyjny zmniejszający zależność kraju od ropy - powiedział agencji Bloomberg minister Sivem Jensen, dodając, że rząd od jakiegoś czasu pracuje nad takim programem. - Wiemy, że będzie to dla nas duże wyzwanie - powiedział Jensen i dodał, że nie ma jednak innego wyjścia.