Pierwszego dnia tygodnia krajowy rynek był dość odporny na globalny wzrost awersji do ryzyka, natomiast na początku wtorkowej sesji podaż wyraźnie przeważa nad Wisłą. Indeks dużych spółek traci 1,4 proc. i sięga 4065 pkt. Benczmark blue chips wraca tym samym w rejon szczytu z pierwszej połowy sierpnia. Najbardziej za dzisiejszy spadek WIG20 odpowiedzialny jest Orlen, który traci 3,5 proc. Dziś Financial Times opublikował kulisy zakupu ropy z Wenezueli, przez co koncern stracił 1,6 mld zł.
Czytaj więcej
GUS potwierdził: inflacja w Polsce w sierpniu była najwyższa od 14 miesięcy. Kolejne odczyty niestety będą najpewniej jeszcze wyższe.
Najmocniejszą spółką w WIG20 jest dziś Grupa Kęty, która poinformowała i warunkowej umowie nabycia 100 proc. udziałów Fengari Holdings I, właściciela spółek z Grupy Metra – producenta profili aluminiowych i dostawcy zaawansowanych usług przetwórstwa aluminium. W czołówce szerokiego rynku plasują się natomiast Odlewnie Polskie w reakcji na wyniki, gdzie zwyżka sięga 7 proc. W przypadku Elektrotimu natomiast raport finansowy rozczarował - notowania zniżkują o 11,2 proc.
Wtorek przynosi natomiast realizację zysków z banków, z których najsłabszy jest mBank. WIG-banki traci natomiast 1,4 proc. Dziś poznaliśmy finalne dane o inflacji CPI, która w sierpniu wzrosła o 3,4 proc. rok do roku. Z Rady Polityki Pieniężnej płyną głosy o możliwej podwyżce stóp procentowych w I połowie przyszłego roku. Tymczasem krajowy rynek papierów skarbowych pozostaje pod presją podaży. Rentowność papierów dziesięcioletnich sięga w wtorek z rana 6,54 proc. To pułap o 1,4 pkt proc. wyższy w porównaniu z końcem 2025 r. Dzisiejsza sesja przynosi też kontynuację osłabienia złotego, aczkolwiek jak na razie kurs USD/PLN utrzymuje się przy maksimach z poniedziałku i sięga blisko 3,77 zł.
Wtorek przynosi także spadki złota. Uncja kruszcu kosztuje 4263 dolary, o 0,8 proc. mniej niż w poniedziałek na zamknięciu. Notowania bitcoina z kolei tracą 2,4 proc., do 76,84 tys. dolarów.