W ostatnich miesiącach zwyżki indeksu średnich spółek mWIG40 przybrały na sile, dzięki czemu ten segment krajowego rynku akcji pozytywnie się wyróżniał na tle reszty rynku. W lipcu wskaźnik po raz pierwszy w historii przebił okrągły poziom 10 tys. pkt, śrubując swój rekord wszech czasów. Posiadacze akcji firm z indeksu mogą mieć powody do zadowolenia. Indeks mWIG40 może się pochwalić ponad 20-proc. stopą zwrotu od początku roku, wyprzedzając pod tym względem WIG20. Najlepsze spółki wchodzące w skład indeksu dały jednak zarobić dużo więcej.

Indeks mWIG40 na wzrostowej fali

Pod względem tegorocznej stopy zwrotu indeks, w skład którego wchodzą spółki o średniej kapitalizacji, wypada wyraźnie lepiej na tle pozostałych głównych segmentów naszego rynku akcji, co w dużej mierze jest zasługą bardzo udanych ostatnich miesięcy. Indeks mWIG40 wypracował już ponad 20 proc. wzrostu, co jest wynikiem o kilka punktów procentowych lepszym od wskaźnika największych firm. Tegoroczna zwyżka prezentuje się jeszcze bardziej okazale, jeśli weźmiemy po uwagę indeks mWIG40 Total Return, wliczający dywidendy. W tym przypadku stopa zwrotu za 2026 r. wynosi 25 proc., podczas gdy w przypadku jego odpowiednika WIG20 jest to już tylko ok. 20 proc.

Czytaj więcej

PKO BP jako pierwszy wprowadza POLSTR do hipotek. Ale to nie gwarantuje tańszego kredytu

W tym roku hossa w segmencie firm o średniej kapitalizacji wyraźnie przyspieszyła, co znajduje odzwierciedlenie w zwyżkach cen akcji spółek wchodzących w jego skład. Mimo znacznie węższego spektrum podmiotów tegoroczne stopy zwrotu najbardziej rozchwytywanych firm z indeksu mWIG40 prezentują się zdecydowanie bardziej okazale na tle segmentu małych firm z sWIG80. Akcje siedmiu spółek (wszystkich w indeksie jest 40) mogą pochwalić się wynikiem przekraczającym 50 proc., z czego dwie (Asbis i Creotech Instruments) przyniosły trzycyfrowy zysk. Porównując stopy zwrotu, niemal co druga firma z indeksu może pochwalić się lepszym wynikiem niż szeroki rynek mierzony wskaźnikiem WIG, który w tym roku poszybował w górę o ok. 20 proc. Dodatnią stopę zwrotu przyniosły łącznie akcje 70 proc. średnich spółek. O ile w przypadku segmentu największych spółek statystyki te są bardzo zbliżone, o tyle małe spółki wypadają już dużo mniej korzystnie. Zaledwie 17 proc. z nich w tym roku może pochwalić się stopą zwrotu powyżej rynku, a jakikolwiek zysk przyniosły akcje jedynie co drugiej z nich.

Kapitał płynie coraz szerszym strumieniem

Nie sposób było nie zauważyć, że w ostatnich miesiącach popyt na akcje giełdowych średniaków nieco się ożywił. W tym segmencie hossa rozkręciła się na dobre za sprawą napływów kapitału z zagranicy na krajowy parkiet oraz wzrostu aktywności lokalnych graczy. W tym roku zagranica zdaje się coraz bardziej przychylniej spoglądać na firmy z drugiego szeregu, zwłaszcza te charakteryzujące się większą kapitalizacją i oferujące ponadprzeciętną płynność obrotu. – Obserwujemy dwa zjawiska, które obecnie tworzą sprzyjające warunki dla spółek z mWIG40. Po pierwsze, wzrost płynności na krajowym rynku akcji jest napędzany napływem zagranicznego kapitału, który rozlewa się coraz szerzej. Według danych za czerwiec 2026 r. łączne obroty akcjami osiągnęły rekordowy poziom 63,5 mld zł, rosnąc o 37 proc. r./r. i 38 proc. mies./mies., a średnie dzienne obroty wyniosły 2,7 mld zł. Coraz więcej spółek z mWIG40 zaczyna w tych warunkach spełniać progi płynnościowe wymagane przez zagraniczne fundusze, co otwiera je na nową grupę inwestorów i może być samonapędzającym się mechanizmem – zauważa Piotr Gorczyca, analityk Eques Investment TFI.

Jednocześnie wskazuje, że coraz większą rolę zaczyna odgrywać ożywienie krajowego popytu, co jego zdaniem miało istotne znaczenie dla wypracowania efektownych tegorocznych stóp zwrotu w tym segmencie. – W indeksie notowanych jest kilka spółek, które w czerwcu i lipcu osiągnęły rekordowe poziomy wycen, np. Benefit Systems, Asbis i XTB. To nieprzypadkowe zbieżności. Łączy je podobny profil: są innowatorami w swoich branżach, konsekwentnie skalują biznesy w międzynarodowym otoczeniu, a stabilna struktura akcjonariatu i zarządów pozwala im konsekwentnie realizować długoterminową strategię i budować wartość dla akcjonariuszy. Takie spółki doceniają inwestorzy krajowi, a rosnąca płynność w segmencie mWIG40 sprawia, że coraz szerzej dostrzegają je również inwestorzy zagraniczni. Dynamika prognozowanych wyników spółek z indeksu mWIG40 w 2026 r., przy obecnych wycenach, będzie prowadziła do kompresji mnożników. Pod taki scenariusz pozycjonują się obecnie inwestorzy – wyjaśnia ekspert.

Tegoroczną lokomotywą indeksu jest Asbis, którego akcje tylko od początku 2026 r. zwiększyły swoją wartość ponaddwukrotnie. W lipcu ich cena po raz pierwszy w historii przebiła okrągły poziom 100 zł, kontynuując marsz w górę. Dystrybutor elektroniki pozytywnie zaskakuje tempem rozwoju. Spółka mocno korzysta z dużych inwestycji w moce obliczeniowe potrzebne do AI i dużego popytu na takie komponenty, jak serwery, SSD, DRAM czy procesory. Efektownie rosnące zyski tylko zaostrzyły apetyty inwestorów w oczekiwaniu na wyniki kolejnych kwartałów. Analitycy liczą, że II kwartał przyniesie kontynuację pozytywnego trendu w wynikach. Kroku Asbisowi próbuje w indeksie dotrzymać Creotech Instruments, reprezentant bardzo ostatnio modnej branży kosmicznej. Od debiutu w 2022 r. biznes tej spółki mocno się rozwinął. Jest zaangażowana w kilka istotnych projektów, jak Mikroglob czy Camila, których pierwsze efekty w wynikach pojawiły się już w 2025 r. Jej zarząd ma jednak apetyt na więcej. Spółka mocniej chce zaistnieć w sektorze kosmicznym, który oferuje bardzo dobre perspektywy rozwoju. Niemal od samego debiutu jej notowania poruszają się w trendzie wzrostowym. W tym roku przebiły poziom 1000 zł, ale w ostatnich miesiącach inwestorzy chętniej realizowali zyski, co częściowo skorygowało wypracowane wcześniej zwyżki.

Atrakcyjna alternatywa

Zdaniem Krzysztofa Kamińskiego, analityka Oanda TMS Brokers, segment rynku skupiający spółki o średniej kapitalizacji korzysta jednocześnie z kilku sprzyjających czynników: lepszego postrzegania Polski przez kapitał zagraniczny, poprawy apetytu na ryzyko, napływów do krajowych produktów inwestycyjnych oraz korzystnej struktury sektorowej. – mWIG40 zajmuje dziś szczególne miejsce na rynku, ponieważ łączy cechy dużych i małych spółek. Z jednej strony oferuje większą płynność, stabilność i dojrzałość biznesową niż segment najmniejszych firm, z drugiej zaś daje większy potencjał wzrostu niż wiele największych podmiotów z WIG20 – wyjaśnia.

Analitycy i zarządzający bardzo przychylnie spoglądają na ten segment rynku, wskazując na jego atrakcyjny skład sektorowy. To jednocześnie sprawia, że spółki z indeksu mWIG40 są w stanie w większym stopniu korzystać z poprawiającej się sytuacji makro w kraju, co jest istotnym czynnikiem wspierającym ich wyniki finansowe. – Polska gospodarka jest postrzegana jako jedna z mocniejszych w regionie, a prognoza Komisji Europejskiej zakłada wzrost PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc., wspierany przez konsumpcję prywatną i inwestycje. Takie otoczenie jest szczególnie ważne dla średnich spółek, które często są silniej powiązane z krajową koniunkturą niż największe blue chipy. Jeżeli gospodarka rośnie, konsumenci pozostają aktywni, a firmy inwestują, spółki średniej wielkości mogą szybciej przekładać poprawę warunków gospodarczych na wyniki finansowe – przekonuje Kamiński.

Jedną z głównych przewag segmentu mWIG40 jest jego większe zróżnicowanie pod względem branż w porównaniu z indeksem WIG20. Ponadto segment jest mniej podatny na globalne zawirowania, które częściej doświadczają największe spółki. – W indeksie znajdują się spółki finansowe, technologiczne, konsumenckie, telekomunikacyjne, deweloperskie i dystrybucyjne. Taka mieszanka daje bardziej zróżnicowaną ekspozycję niż WIG20, który jest mocniej skoncentrowany na największych bankach, surowcach, paliwach oraz spółkach z udziałem państwa. Średnie firmy są często bardziej wyspecjalizowane, elastyczne i nastawione na rozwój, a ich wyniki mogą szybciej reagować na poprawę otoczenia gospodarczego. Dodatkowo część z nich ma silnych prywatnych akcjonariuszy lub założycieli, co może sprzyjać efektywniejszemu zarządzaniu kapitałem – podkreśla ekspert.

W porównaniu z małymi spółkami giełdowymi średniaki przyciągają inwestorów przede wszystkim większą przewidywalnością i płynnością obrotu, co szczególnie jest istotne w przypadku większych inwestorów, do których należą krajowe fundusze. – Dla inwestorów instytucjonalnych ma to duże znaczenie praktyczne, ponieważ w średnie spółki można zaangażować większy kapitał bez tak silnego wpływu na kurs jak w przypadku wielu firm z sWIG80. Oznacza to, że mWIG40 może być naturalnym wyborem dla funduszy, które szukają ekspozycji na polski wzrost gospodarczy, ale jednocześnie chcą unikać nadmiernego ryzyka płynnościowego typowego dla najmniejszych podmiotów – wyjaśnia Kamiński.