Inwestorzy handlujący na warszawskim parkiecie kolejną sesję z rzędu pozbywali się akcji, tyle że w środę przecena wyraźnie nabrała tempa. Pod naporem podaży na finiszu sesji indeks WIG20 został zepchnięty blisko 2,5 proc. pod kreskę. Łatwo więc zauważyć, że warszawska giełda negatywnie wyróżniała się na tle pozostałych europejskich parkietów, gdzie też przeważał pesymizm. Na giełdy wróciła niepewność po wtorkowej wyprzedaży akcji spółek technologicznych za oceanem. Korekcie w Warszawie sprzyjało schłodzenie nastrojów względem rynków wschodzących, będące efektem kontynuacji umocnienia dolara na globalnym rynku.
Czytaj więcej
Inflacja w przedziale celu NBP, stopy procentowe raczej długo bez zmiany, oraz hamujące tempo wzrostu gospodarczego – taki obraz polskiej gospodark...
Inwestorzy pozbywają się akcji firm z indeksu WIG20
Środową wyprzedaż w Warszawie zawdzięczamy przede wszystkim wzmożonej podaży akcji spółek z indeksu WIG20. Biorąc pod uwagę zasięg spadków, negatywnie wyróżniały się taniejące nawet o ponad 8 proc. walory KGHM, co oznaczało pogłębienie przeceny z wtorku. Inwestorzy pozbywali się akcji koncernu w odpowiedzi na pogłębienie przeceny na rynku miedzi i srebra. Wyprzedaż nie ominęła akcji Orlenu, które zniżkowały o blisko 5 proc. Mocno ciążyła im kontynuacja spadków cen ropy naftowej , które właśnie wróciły do poziomu sprzed wybuchu wojny USA z Iranem. Na celowniku sprzedających znalazły się również papiery spółek energetycznych i banków. Negatywnym nastrojom skutecznie oparły się jedynie akcje Budimeksu, Pepco i Żabki, kończąc środowe notowania na plusach.
Na szerokim rynku przewaga podaży nie była już tak mocno zauważalna. Spółki z indeksu sWIG80 okazały się stosunkowo najbardziej odporne na globalne zawirowania. Wśród nich brylowały drożejące o ponad 11 proc. akcje Vigo Photonics.