To była kolejna sesja pod znakiem przewagi podaży, ale rynek dzielnie się wybronił przed głębszą przeceną. WIG20 kontynuował zeszłotygodniową korektę, tym razem notując ok. 0,26 proc. straty. Zachowanie inwestorów handlujących w Warszawie wpisywało się w negatywne nastroje na pozostałych europejskich giełdach, które zdominowały poniedziałkowy handel, choć zasięg spadków głównych indeksów nie był znaczący. O nastawieniu inwestorów w dalszym ciągu decydowała w dużej mierze sytuacja na Bliskim Wschodzie. Głównym wyzwaniem pozostawały napięcia na linii USA–Iran. Sytuację wprawdzie udało się opanować w ostatni weekend, ale ostatnia eskalacja konfliktu pokazała, jak wątłe podstawy ma zawarty rozejm. Z większym optymizmem przystąpili do handlu inwestorzy za oceanem, co pozwoliło jedynie zmniejszyć straty indeksów na Starym Kontynencie.
KGHM na celowniku sprzedających, Orlen wrócił do łask
Na krajowym parkiecie podaż pojawiła się w segmencie WIG20. Przecena dała się mocno we znaki posiadaczom akcji KGHM, co można uzasadnić korektą cen miedzi na światowych giełdach metali. Na celowniku sprzedających znalazły się także papiery banków, które pogłębiły zeszłotygodniową korektę. Notowaniom PKO BP nie pomógł nawet komunikat o zatwierdzeniu przez walne zgromadzenie wypłaty rekordowej dywidendy z zysku za 2025 rok. Chętnie pozbywano się także akcji Grupy Kęty i Budimeksu, co mogło wynikać z chęci realizacji zysków z poprzednich, bardzo udanych tygodni. Na drugim biegunie były wracające do łask walory Orlenu, czemu sprzyjało odbicie cen ropy naftowej. Chętnych nie brakowało także na akcje CD Projektu, Żabki i LPP.
Przecena nie ominęła spółek szerokiego rynku, choć przewaga podaży była mniej zauważalna. Na plus wyróżniały się akcje Synthaverse, które drożały w dwucyfrowym tempie, będąc liderem wzrostów. Na drugim biegunie były mocno przecenione akcje firm biotechnologicznych.